10 praktycznych prezentów dla pasjonata podróży

Grudzień to czas przedświątecznych szaleństw zakupowych. Ile osób do obdarowania, tyle pytań o to, jaki prezent byłby najlepszy. W tym roku postanowiłam Wam pomóc i ułatwić wybór odpowiedniego podarunku dla najbliższych. Jest tylko jeden warunek – osoby te muszą mieć duszę podróżnika. Co ważniejsze, wszystkie przedstawione tutaj propozycje są przetestowane przeze mnie i moich wyjazdowych współtowarzyszy. Są to po prostu przedmioty, które za każdym razem nam się sprawdzają i nie wyobrażamy sobie bez nich żadnej podróży.

prezenty_dla_podroznika_numerki

1. Czołówka Petzl Tikka 3 – 109,99zł | 2. Japonki Havaianas – 99,00zł | 3. Ręcznik z mikrofibry Decathlon – 29,99zł | 4. Walizka pokładowa Puccini – 237,00zł | 5. Aparat Olympus XZ-2 – ok. 1300 zł | 6. Saszetki dzielące bagaż IKEA – 29,99zł | 7. Komplet bielizny termoaktywnej 4F – 59,90zł | 8. Atomizer do perfum Travalo – 45,05zł | 9. Książka “Busem przez świat” – 23,49zł | 10. Scyzoryk Leatherman – 169,99zł

Czołówka

Już teraz wiemy, że na niektóre wyjazdy po prostu trzeba zabierać latarkę. Jako prezent tego typu proponuję czołówkę, ponieważ jest ona o wiele bardziej praktyczna – oświetla duży obszar, jednocześnie pozostawiając wolne ręce.

Do tej pory pamiętam pobyt na Krymie, w małej wiosce, gdzie elektryczność dotarła jedynie do domów, omijając drogi. I to uczucie, gdy próbując zakomunikować kierowcy marszrutki by się zatrzymał, ten zupełnie zlewa temat i jedzie 2km dalej. Nie wspominając o tym, że jest przed północą, a jedyne, co widać po wyjściu z autobusu, to ciemność. Wtedy czołówka byłaby darem z nieba. Niestety musiałam zadowolić się lampką w telefonie, która oświetlała niewielki odcinek drogi.

Havaianas

Te klapki na pewno przydadzą się każdemu podróżnikowi. Są niezniszczalne, idealne zarówno na plażę, jak i pod prysznic. Od kiedy je kupiłam, mój wakacyjny bagaż bardzo się zmniejszył. Jeśli raz założycie je na stopy i pochodzicie trochę, stwierdzicie, że nie zamienicie ich już nigdy na inne japonki. Co ważniejsze, problem zakupu japonek zniknie Wam na parę lat. Ja po trzech latach noszenia swoich klapek nie widzę na nich nżadnego zużycia – nie odgniatają się, nie pękają, nadal wyglądają jak nowe!

Ręcznik z mikrofibry

Na pewno znacie problem wilgotnych ręczników – szczególnie jesienią i zimą, gdy wracacie późno do hotelowego pokoju, a z rana znów trzeba wstać. Standardowe ręczniki kąpielowe nie dość, że zajmują dużo miejsca w torbie, to na dodatek nie schną najszybciej. Świetnym rozwiązaniem są te wykonane z mikrofibry –  po złożeniu, bądź zwinięciu w rulon, zajmują naprawdę mało miejsca, na dodatek błyskawicznie schną. Mimo że są cienkie, to doskonale chłoną wilgoć. Przydadzą się też miłośnikom sportów wodnych.

Lekka walizka pokładowa

Podczas podróży próbowałyśmy już różnych opcji – od plecaków, przez miękkie torby podróżne, po walizki na kółkach. Mimo najmniej podróżniczego wyglądu, te ostatnie sprawdzają się podczas podróży najlepiej. Szczególnie jako bagaż podręczny. Praktycznie do samych schodów samolotowych, można ją ciągnąć na kółkach, a tuż przed wejściem szybko złożyć rączkę. Za to noszenie miękkiej torby może być dość uciążliwe – tym bardziej jeśli załadowana jest sprzętem fotograficznym, ubraniami i kosmetykami na tygodniowy wyjazd.

Polecam walizki poliwęglanowe, na czterech kółkach i z podziałem na dwie zamykane komory w środku – są one najbardziej praktyczne i bardzo lekko się prowadzą.

Aparat fotograficzny

I nie mówię tu o wypasionej lustrzance z porządnym obiektywem – taki aparat raczej każdy musi dobrać sobie sam. Jednak bywają takie podróże, kiedy ma się serdecznie dość dźwigania lustra wraz z całym osprzętem. Wyciągania go co chwilę z torby, dopasowywania ustawień i chowania, po to, by za 15 minut znów musieć go wyciągnąć. O nie! Właśnie w ten sposób uprzykrzałam sobie chodzenie po Paryżu – ostatni raz.

Dużo firm wypuszcza już od jakiegoś czasu nową kategorię aparatów – bardziej zaawansowane kompakty, które ważą niewiele, zajmują o wiele mniej miejsca niż masywne lustrzanki i wyposażone są w bardzo jasne obiektywy. Są one moim zdaniem świetnym rozwiązaniem na krótkie, kilkudniowe podróże, na które zabiera się jedynie bagaż podręczny, a w planie ma się dużo pieszego zwiedzania.

Saszetki dzielące powierzchnię walizki

Pomagają one idealnie wykorzystać przestrzeń walizki, oszczędzając miejsce. Dzieląc rzeczy na mniejsze partie bez problemu będziecie mogli odszukać je choćby na lotnisku. Torby pomogą Wam utrzymać porządek w walizce przez cały wyjazd – nie będziecie już musieli wyciągać skarpet z samego spodu, przy okazji rujnując wieżę ułożoną z koszulek.

Bielizna termoaktywna

To idealny prezent dla takiego zmarźlucha, jak ja. Mimo że główne jej przeznaczenie to sporty zimowe, ja używam jej również podczas zimowych podróży i sprawdza się świetnie. Jeśli przed Wami cały dzień zwiedzania i chodzenia po mieście, a za oknem minusowa temperatura – wskakujcie w bieliznę termiczną. Na nią wystarczy założyć zwykłe spodnie i sweterek. Dzięki temu będziecie mogli uniknąć ubierania się na tzw. cebulę i czuć się swobodnie oraz ciepło – co ważniejsze, bez uczucia przegrzania.  

Travalo

Czyli mały metalowy atomizer na ulubione perfumy, które zazwyczaj kupuje się w większych pojemnościach. A przecież nie ma sensu wozić ze sobą całych butelek – nie dość, że są ciężkie, to mogą się potłuc, choćby przy transporcie walizki na lotnisku. Travalo rozwiązuje ten problem – ten metalowy pojemnik jest mały, poręczny i pomieści 5 ml przelanego zapachu. Po zużyciu jednorazowej ilości wystarczy przelać go gorącą wodą i można na nowo cieszyć się innym zapachem.

Książka

Książki sprawdzają się w każdej sytuacji – podczas podróżowania samolotem, autobusem, pociągiem czy też rejsu statkiem. Potrafią być doskonałym umilaczem czasu, sprawiają, że podróż w docelowe miejsce mija o wiele szybciej. Pozwalają się też odprężyć i wtedy, gdy trzeba, zrelaksować i wyciszyć przed snem. Jako, że to przegląd prezentów dla podróżników, proponuję tematycznie związaną książkę.

Wielofunkcyjny scyzoryk

Sprawdzi się przede wszystkim jako nóż do przekrojenia bułek, korkociąg do wina, nożyczki. Bez problemu dokręci nam śrubkę w rowerze czy laptopie. Wykona pewnie jeszcze szereg innych czynności, o których nawet nie mam pojęcia. Jednak krojenie bułek i otwieranie butelek to dla mnie kluczowe funkcje.

Co myślicie o takich propozycjach na świąteczne prezenty? Cieszylibyście się, gdybyście w tym roku pod choinką znaleźli choć jeden z nich? Jakie inne pomysły macie – z chęcią się zainspiruję!

Agata Stachowska

Agata Stachowska

Pasjonatka podróży i dobrego jedzenia. Choć sercem bardziej na zachodzie, to w wyprawach zawsze towarzyszy jej radziecki cud fotografii. Uważa, że dane miejsce i kulturę warto poznać od strony kulinarnej - w końcu przez żołądek do serca.
Agata Stachowska
OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus
  • Bardzo dużym zainteresowaniem jako prezent dla podróżnika cieszą się kubki termiczne, paszportówki, czy lornetki. Na pewno jako prezent warto kupić coś ‚bezpiecznego”, czyli odradzamy kupowania specjalistycznego sprzętu czy obuwia i odzieży. No chyba, że adresat dokładnie wskaże nam co chce otrzymać.