40 zdań, których nigdy nie wypowiedzą polscy backapackerzy

Niezależnie od tego czy nazywasz siebie turystą, podróżnikiem, włóczykijem, czy backpackerem, są pewne zdania, które nigdy nie padną z Twoich ust. I tak turysta nigdy nie powie, że rezygnuje z opcji all inclusive, a podróżnik nie przyzna się, że udał się na skraj lasu tylko po to, by zrobić zdjęcie na insta. A backpacker? No właśnie… Dziś trochę z przymrużeniem oka. Zapraszamy do świata zdań, które nigdy nawet nie odważą się zagościć w głowach polskich backpackerów.

No to zaczynamy!

  1. Na ten wyjazd biorę walizkę mamy, zamiast swojego plecaka.
  2. Nigdzie nie ruszam się bez mojej prostownicy i lokówki.
  3. Wiem, że linie lotnicze mają limity wagowe na bagaż podręczny.
  4. Tylko 100 ml. w podręcznym? Dobrze, że będziemy mogli używać hotelowych kosmetyków.
  5. Mam nadzieję, że zarezerwowałeś miejsce w buisness klasie.
  6. Kupiłam pierwszeństwo wejścia na pokład w Wizzair.
  7. Perfumy? Zawsze kupuję w Rayanair!
  8. Lotniska nie są przecież po to, żeby na nich spać!
  9. Uwielbiam być dużo wcześniej na lotnisku. Zasiąść w KLM Lounge, wypić lampkę szampana, by zrelaksować się przed długim lotem.
  10.  Ceny obiadów na lotnisku są spoko.
  11.  Nie chcę siadać przy oknie. Po co mi 1269 zdjęcie chmur w tym roku?
  12.  Jak w ogóle można myśleć o myciu się w lotniskowej łazience?
  13.  Klaszczę. Przy każdym lądowaniu.
  14.  Lubię, gdy sekundę po wylądowaniu wszyscy łapią się za swoje bagaże podręczne i cisną bezcelowo w przejściu. Też tak robię.
  15.  Nie przepadam za hostelami.
  16.  Nie wstawię tego zdjęcia na facebooka. Boję się, że mogłabym zdenerwować moich znajomych tym upalnym zdjęciem w środku lutego.
  17.  Lokalne jedzenie? Myślę, że wszędzie może to być pizza.
  18.  Nie wiem, co to couchsurfing.
  19.  Martyna Wojciechowska? Nie wiem, nie znam. Oglądam tylko TV Trwam.
  20.  Gdy wiem, że nie mogę nigdzie pojechać, to po co mam śledzić zakładkę „oferty specjalne” na flipo.pl?
  21.  Nigdy nie marzyłem o tatuażu z różą kierunków albo konturami świata.
  22.  Nigdy nie lepiłem pierogów za granicą.
  23.  W Polsce nie ma żadnych fajnych destynacji.
  24.  Nie czytam blogów podróżniczych.
  25.  Mama zawsze robi mi kanapki z kiełbasą na drogę, gotuje jajka na twardo, a do słoiczka wkłada trochę śledzia. Najlepiej smakuje mi to w pociągu!
  26.  Po co mi kolejny magnes na lodówkę?
  27.  Wiem dokładnie, w którym miejscu na dysku znajdują się zdjęcia z danej podróży.
  28.  Myślę, że nauka języków obcych to strata czasu.
  29.  Wolę PKS od Polskiego Busa.
  30.  Czekając na mój bagaż, nigdy nie miałem myśli, że mógłby się gdzieś zagubić albo ktoś inny zabrał go przez przypadek.
  31.  Mój paszport? Kiedyś go wyrobiłem, ale nigdy tak naprawdę nie używałem.
  32.  Najgorszy plakat, jaki miałam w pokoju, to mapa świata.
  33.  Nie wiem, jak się ułożyć w samolotowym fotelu, żeby się wyspać.
  34.  Zawsze mam porządek w plecaku, bo przecież nigdy nie zostawiam pakowania na ostatnią chwilę.
  35.  Z podróży się wyrasta. Zdecydowanie!
  36.  Nigdy nie zastanawiałam się, by zostać stewardessa.
  37.  Praca pilota musi być mega nudna!
  38.  Zawsze odpowiednio wcześniej przed wyjazdem wymieniam w kantorze pieniądze na walutę danego kraju.
  39.  Gdy wyruszam w podróż, we wszystkich przewodnikach mam zaznaczone kolorowymi karteczkami najważniejsze informacje, a w notatniku mam zapisane adresy najlepszych restauracji i miejsc do spania.
  40.  Zawsze kupuję bilety wielodniowe na komunikację miejską – w końcu chcę mieć możliwość przemieszczania się bez problemu w każdej sytuacji. Nigdy nie sprawdzam, czy może jednak pojedyncze bilety wyjdą cenowo korzystniej i nie stwierdzam, że przecież do wielu miejsc mogą mnie zaprowadzić własne nogi.

A Wy? Sypiacie czasem na lotnisku, czy raczej boicie się latać samolotami i unikacie wszystkiego, co mogłoby Wam o nich przypomnieć? Czy przed kolejnym wyjazdem spotkamy Was w kolejce do kantoru, czy raczej łapiących autostop na drodze wylotowej dużego miasta?

Aneta Ruszczyńska

Aneta Ruszczyńska

Zawsze służy dobrą radą i potrafi rozbawić każdego do łez. Choć jej sercu bliższa jest Europa Wschodnia, a podróżując po Ukrainie czuła się jak w domu, to od 1,5 roku mieszka w USA - obecnie w Nowym Jorku. Korzystając z tego nie marnuje żadnej okazji, by poznawać Stany kawałek po kawałku. Na stronie więc przybliży nam życie za Oceanem i pochwali się tym, co udało jej się do tej pory zwiedzić.
Aneta Ruszczyńska
OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus