5 kulinarnych miejsc, które warto odwiedzić we Wrocławiu

Krasnal na talerzu. Spacer po kulinarnym Wrocławiu

Można zwiedzać Wrocław śladem miejsc magicznych (Mityczny Wrocław – polecamy), można szlakiem krasnali (Krasnalowy Plan Miasta), można wreszcie odkryć Wrocław rowerem (trasy rowerowe). My jednak postanowiłyśmy poznać Wrocław kulinarny, a przy okazji tylko spotykać kolejne krasnale i zachwycać się piękną architekturą. Słoneczne 48 godzin w stolicy Dolnego Śląska spędziłyśmy zatem w kolejnych knajpkach i kawiarniach, których odwiedzenie wszystkim polecamy.

Ruszamy na spacer po kulinarnym Wrocławiu

Ruszamy na spacer po kulinarnym Wrocławiu

 Burgery się nie nudzą

Po pierwsze, burgery. Chociaż moda na nie trwa nieprzerwanie już od blisko dwóch lat, to nadal powstają nowe miejsca, gdzie można zjeść wypiekaną na miejscu bułkę ze świeżą wołowiną i wyszukanymi dodatkami. W Burger Love – jeśli już uda Wam się trafić na wolny stolik, albo chociaż krzesełko – znajdziecie smażoną na miejscu wołowinę (można wybrać stopień wysmażenia), z klasycznymi lub wyszukanymi dodatkami oraz porcją frytek przypominających te domowe.

Burger Love

Burger Love

Klasyczny burger z Burger Love

Klasyczny burger z Burger Love

Jeśli natomiast nie chcecie/lubicie/możecie jeść mięsa, to w menu również znajdziecie coś dla siebie – na przykład burgera z ciecierzycą. Przystępne ceny, szeroka oferta i bardzo dobra lokalizacja to zdecydowanie największe plusy Burger Love.

Burger Love, ul. Więzienna 31A, Wrocław

Krasnal na ul. Więziennej

Krasnal na ul. Więziennej

Chodźmy na stypę

Po drugie, czarny humor. Co ma wspólnego z jedzeniem? Wyobraźcie sobie ulicę, przy której zlokalizowano kilka, jeśli nie kilkanaście zakładów pogrzebowych. Każda mijana witryna zawiera prezentację stosownego asortymentu. I pomiędzy tymi witrynami znajduje się Karavan, który niespodziewanie okazuje się być jedną z najciekawszych, a na pewno najpyszniejszych knajpek we Wrocławiu.

Karavan Źródło: https://www.facebook.com/karavan.wroclaw?fref=ts

Karavan Źródło: facebook

Specyficzna lokalizacja, pasująca do otoczenia nazwa i wystrój wnętrza oraz przede wszystkim rewelacyjne jedzenie to krótka charakterystyka tego miejsca. Polecamy szczególnie knish, czyli pszenno-żytni placek z dodatkami – wybrałyśmy idealne połączenie pieczonej wołowiny, sera mimolette, rukoli, pomidorków koktajlowych i czerwonej cebuli z dodatkiem sosu rosyjskiego. Do tego cydr prosto z beczki. Naprawdę warto odwiedzić pogrzebową ulicę Świętego Antoniego.

Knish z wołowiną, serem i sosem rosyjskim

Knish z wołowiną, serem i sosem rosyjskim

PS. Dla chętnych dostępne również wegetariańskie i wegańskie wersje dań.

KRVN Bar, ul. Św. Antoniego 40/1, Wrocław

Bułki z bułki

Po trzecie, bułki z bułki. Ulica P. Włodkowica to podobno jedno z największych zagłębi wrocławskich knajpek i restauracji. My szukałyśmy miejsca na wczesny lekki obiad, więc zaryzykowałyśmy wejście do niepozornie wyglądającej knajpki o intrygującej nazwie Bułka z masłem.

Bułka z masłem Źródło: facebook

Bułka z masłem
Źródło: facebook

Wnętrze, szczególnie w słoneczne niedzielne południe, oczarowuje. Ogromne okna, duży okrągły stół i piękny ogród z kocykami w zimne dni, a do tego karta pełna dań, z których chciałoby się spróbować dosłownie wszystkiego. Wybieramy jednak „Bułki z bułki”, czyli świeżo pieczone pieczywo (podobne do ciabaty) z dodatkami – na naszym stole wylądowała bułka z grillowanym kurczakiem, oscypkiem, cukinią, domowym pesto i mieszanką sałat oraz bułka z pieczoną karkówką, cebulą i sosem chrzanowym. W połączeniu z pyszną zieloną herbatą w domowym kubku otrzymujemy naprawdę dobry posiłek. W ofercie znajdują się również pożywne zestawy śniadaniowe (na przykład: gotowane jajka, frankfuterki, ser, pieczywo, sosy, warzywa), sałatki oraz codziennie inne zestawy lunchowe. Na karcie znajdziecie również informację, iż większość potraw jest dostępna w wersji wegetariańskiej i wegańskiej. Zdecydowanie polecamy jedzenie bułek!

Bułka z masłem, ul. P. Włodkowica 8a, Wrocław

Bułka z bułki plus grillowany kurczak, cukinia i oscypek

Bułka z bułki plus grillowany kurczak, cukinia i oscypek

Kawowy rozrusznik

Po intensywnym zwiedzaniu i kilku kilometrach spacerów polecamy dobrą kawę i pyszne domowe ciasto. Jeśli macie również ochotę na niebanalne miejsce, do którego większość osób wpada po sąsiedzku, co tworzy unikalną, lokalną i bardzo przyjazną atmosferę, to polecamy Cafe Rozrusznik.

Cafe Rozrusznik Źródło: facebook

Cafe Rozrusznik
Źródło: facebook

W ciepłym i przytulnym wnętrzu otrzymacie bardzo dobrą kawę (na przykład z Meksyku, Salwadoru, Kenii lub Etiopii) oraz spory kawałek pysznego domowego ciasta (na przykład sernik z malinami albo czekoladowe z czekoladą). Już po chwili spędzonej w Cafe Rozrusznik można się zorientować, że właścicielom udało się stworzyć miejsce, które pełni rolę wspólnej przestrzeni dla okolicznych mieszkańców, ale mimo to każda nowa osoba odnajdzie się w nim doskonale.

Cafe Rozrusznik, ul. W. Cybulskiego 15, Wrocław

Motyla noga

Wrocław, ze względu na swoją lokalizację, to jedno z niewielu miast w Polsce, gdzie w większości pubów znajdziecie przynajmniej po kilka rodzajów czeskich piw prosto z beczki. Ponownie na ulicy Więziennej polecamy zajrzeć do Motylej Nogi, w której z beczki dostępne są między innymi ciemny Kozel oraz miodowy Litovel. Do tego w ofercie sporo piwnych dodatków, na przykład śledzie, ogórki, wędliny, sery. Dobre miejsce na wieczór po intensywnym poznawaniu Wrocławia.

Motyla Noga, ul. Więzienna 6, Wrocław

Motyla Noga Źródło: facebook

Motyla Noga
Źródło: facebook

Tyle odwiedziłyśmy w piękny marcowy weekend, sporo czasu poświęcając również na długie spacery po intrygującym Wrocławiu. Na naszej liście miejsc polecanych znalazły się jeszcze: Machina Organika (dla wegetarian, wegan i wszystkich, którzy chcą alternatywy dla mięsa), Dinette (krótkie, często zmieniane menu, piękny duży stół) i Szynkarnia (przede wszystkim podobno rewelacyjne wędliny, ale też dobre piwo i kilka smacznych dań). Wszystkie je odwiedzimy na pewno kolejnym razem! Kulinarnego Wrocławia ciąg dalszy nastąpi.

Odpoczywamy przed kolejnym kulinarnym Wrocławiem

Odpoczywamy przed kolejnym kulinarnym Wrocławiem

Są tu z nami jacyś pasjonaci jedzenia? Jakie restauracje i kawiarnie możecie polecić?;)

Autor: Natalia Kusa, Dominika Pempera

OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus
  • Kot Bolesław

    Wspominacie jedynie o piwach w motylej tymczasem mają świetne jedzenie…..

    • Napisałyśmy też o piwnych dodatkach!;) O reszcie jedzenia niestety nie możemy się wypowiadać, bo nie próbowałyśmy. Polecasz coś konkretnego?

      • Kot Bolesław

        Zazwyczaj do piwa bierzemy fish and chips. Podane na drewnianej desce grubocięte fryty z sosem tatarskim, sałatą i wielkim kawałem dorsza oraz paloną cytryną. Pycha. Warto wziąć jedną porcję na dwie osoby. Można nie podołać :) Cena 21 zł. Co prawda mają w menu bardziej wyrafinowane dania. Mają dosyć bogate menu. Warto próbować. Ja nie byłam zadowolona z jednego z tapas- quesadillas mi nie przypadło do gustu. Zatem nie polecam.

        P.S. Udało mi się wyszperać jedno zdjęcie. To jest zdjęcie ze stronki Motylej, ale piszą, że to mały zestaw. W rzeczywistości zestaw jest dużo większy.

  • Marta Wintek

    Dla mnie Wrocław to obowiązkowe odwiedzenie OK Wine Bar – za piwami nie przepadam ale jestem ogromną smakoszką win. Dzięki temu miejscu mam okazję spróbować naprawdę czegoś cudownego i niespotykanego. No i to jedzenie. A wszystko to razem z wyjątkową atmosferą i wystrojem

  • Agnieszka

    :)