8 miejc, które warto odwiedzić w Katanii + informacje praktyczne

Podczas tegorocznego wakacyjnego wyjazdu spędziłam kilka dni w Neapolu, odwiedzając też Positano i Sorrento, następnie udałam się nieco niżej, łapiąc promienie słońca w pięknej Kalabrii. Gdy wakacje zbliżały się ku końcowi, udałam się jeszcze niżej, na Sycylię, by spędzić tam ostatnie 4 dni. Powrót do Polski miałam z Katanii, więc i tam zatrzymałam się w hotelu. Początkowo zakładałam, że będzie to tylko baza wypadowa do zwiedzenia wschodniego wybrzeża wyspy. W końcu w żadnym z przewodników miasto to nie zostało przedstawione jako warte odwiedzenia. Ba, nawet w przewodniku National Geographic – Neapol i Południowe Włochy to miasto zostało po prostu pominięte. Zachwycano się Palermo, któremu poświęcono kilka stron, była jedna strona o Taorminie, natomiast o Katanii ani słowa. Miasto jedynie zaznaczono na mapie Sycylii jako atrakcję mniejszej wagi.

I tu pojawia się moje pytanie – dlaczego? Dlaczego ktoś tak bardzo umniejszył miasto, które tak bardzo mnie zachwyciło, które ma swój niepowtarzalny klimat, przepiękną architekturę i sporo wartych odwiedzenia miejsc?

Nie mam pojęcia, za to cieszę się, że Katanię zwiedziłam i że z początkowego jednego pełnego dnia na odkrycie jej zakamarków, zrobiły się dwa. Nie pojechałam do Syrakuz, za to przez dwa dni spacerowałam, robiłam zdjęcia i odkrywałam Katanię. Oprócz tego jeden dzień spędziłam w Taorminie. O niej jednak w kolejnym wpisie. Dziś chcę skupić się na pokazaniu Wam pięknej Katanii – największego miasta wschodniego wybrzeża Sycylii.

Jadąc do Katanii wiedzieliśmy jedynie mniej więcej, co chcemy zobaczyć. Nie mieliśmy konkretnego planu, bo nawet w internecie nie odnalazłam zbyt wielu wartościowych wpisów na jej temat. Nie oczekiwaliśmy więc zupełnie nic.

Ale zacznijmy od początku, oto najważniejsze informacje o podróży do Katanii w pigułce.

Jak się dostać do Katanii?

Z Polski do Katanii najłatwiej dostać się samolotem – na przykład Wizz Air oferuje przeloty w bardzo atrakcyjnych cenach na trasie Warszawa Chopin – Katania. I tak właśnie wracaliśmy do domu. Jednak do Katanii dostaliśmy się w inny sposób – samolotem przylecieliśmy do Neapolu i tam już swój los powierzyliśmy w stu procentach włoskiej kolei. Nią przemieszczaliśmy się, by poznawać kolejne miejsca w Kampanii i Kalabrii i nią wyruszyliśmy w ostatnie dni podróży z Sapri do Katanii. I co ciekawe między lądem a wyspą nie ma mostu, więc co się stało z pociągiem? Wjechał na prom! Pierwszy raz jechaliśmy pociągiem, który pokonał morze na statku. Niestety na czas przeprawy wyłączono klimatyzację i w przedziałach można było co najwyżej się roztopić. W takim momencie najlepiej opuścić wagon i z pokładu podziwiać piękne widoki – żegnać się z Kalabrią i przypatrywać zbliżającej się Mesynie. Po wjeździe na ląd i godzinie drogi wysiedliśmy na dworcu w Katanii.

*Jeśli tak jak my będziecie jechać na Sycylię pociągiem, to pamiętajcie, by po przypłynięciu do Mesyny, od razu wrócić z promu do swojego wagonu. Bowiem w Mesynie pociąg dzieli się na dwie części i jedna jedzie właśnie przez Taorminę i Katanię do Syrakuz, natomiast druga udaje się do Palermo.

20150805_152136

Pociąg na promie

20150805_152620

Widok na drugi prom Treni Italia

20150805_152752

Opuszczamy port w Villa San Giovanni

20150805_153021

Przeprawa trwa krótko – ok. 20 minut – w oddali już dostrzec można Messynę

20150805_153346

I jeszcze widok na Villa San Giovanni

Nocleg w Katanii

Po przyjeździe do Katanii już sam hotel nas zachwycił. Nie mieliśmy co do niego większych oczekiwań, rezerwowaliśmy go na szybko i za bardzo nie zagłębialiśmy się w opis i zdjęcia. Jak się okazało na miejscu, pensjonat B&B al Teatro Massimo prowadzony przez sympatycznego Sergia znajdował się na samej górze starej kamienicy – zachwyciło nas i jego położenie w centrum miasta, i sam wygląd wewnątrz. Przestrzenie były ogromne i zachowane oryginalnie z XVIII wieku. Wysokie na 4 metry sufity z oryginalnie zachowanymi freskami, antyczne lampy i meble, do tego obrazy i dyplomy świadczące o historii tego miejsca. W cenie pokoju dwuosobowego otrzymaliśmy sypialnię i pokój dzienny z widokiem na starówkę oraz łazienkę. Czuliśmy się jak w małym apartamencie, a nie dwuosobowym pokoju hotelowym. Za 3 noce ze śniadaniami zapłaciliśmy ok. 200 euro. Cena nie była duża wyższa od noclegów w zwykłych hostelach z o wiele gorszymi warunkami i położeniem, dlatego jeśli miałabym polecić nocleg w tym mieście, to na pewno byłby to B&B al Teatro Massimo. Tym bardziej, że właściciel i jego syn to bardzo gościnni ludzie – z chęcią służą radą i polecają najciekawsze miejsca do zobaczenia w mieście.

20150806_213017_LLS

Widok z naszego balkonu na Via Teatro Massimo

DSC_6454

Pokój dzienny i wejście do łazienki, a w drugim pomieszczeniu sypialnia

DSC_6456

Widok na drugą stronę pokoju dziennego i wyjście do holu

Jak zwiedzać Katanię?

Wszystkie główne atrakcje Katanii, jak i dworzec kolejowy i autobusowy położone są tak, że bez problemu można je odwiedzać na pieszo. Dojście z hotelu na dworzec zajmowało nam na pieszo około 10 minut, a z hotelu na główny plac miasta 5 minut. Ani razu nie korzystaliśmy z autobusów czy metra, by przemieszczać się po mieście.

8 miejsc, które warto odwiedzić w Katanii

Warto wspomnieć jeszcze, że Katania leży u podnóża Etny, której widok towarzyszy podczas zwiedzania w wielu punktach miasta. Nieśmiało wychyla się ponad budynki lub pojawia się gdzieś między chmurami na końcu uliczek. Miasto wiele razy podnosiło się po wybuchach wulkanu i licznych trzęsieniach ziemi, dlatego tym bardziej mnie urzekło. Po niektórych budynkach i ich pozostałościach da się odczytać burzliwą historię miasta, co zupełnie nie ujmuje im piękna. Lekko brudnawe, poczernione od pyłu wulkanicznego mury kryją w sobie nutkę tajemnicy. Mimo widocznych zniszczeń, spacerując po Katanii można się zakochać – w tych klimatycznych uliczkach, niezliczonej ilości pięknych zdobionych kościołów, które wyrastają na przypadkowo odwiedzanych placach.

Zapraszam więc Was na mały spacer po mieście. Na spokojnie, bez pośpiechu przejdziemy przez główne atrakcje miasta – sami ocenicie, czy miasto Was też zauroczyło. Taki spacer nie zajmie Wam zbyt wiele czasu – raczej 4 godziny niż 8, oczywiście z przystankami na kawkę, deser i jakąś przekąskę. O jedzeniu i cenach w Katanii opowiem więcej w kolejnym wpisie :)

1. Via Teatro Massimo

Idąc ulicą Teatro Massimo (czyli ulicą, przy której znajdował się nasz hotel) dochodzimy do Placu Vincenzo Bellini, przy którym znajduje się XIX wieczna opera Teatro Massimo Bellini, nazwana po znanym kompozytorze.

DSC_6314

Via Teatro Massimo

Teatro Massimo Bellini

Teatro Massimo Bellini

DSC_6318

Fontanna na Piazza Vincenzo Bellini

DSC_6320

Jeszcze jedno spojrzenie na plac

Spod Teatro Massimo udajemy się Via Landolina do kolejnej atrakcji. Mijamy stare, zniszczone kamienice, cukiernie, sklepiki i przecinamy ruchliwą Via Vittorio Emanuele II, by dojść do Palazzo Biscari.

Zniszczone kamienice

Zniszczone kamienice

DSC_6322

Cukiernia

Via Vittorio Emanuele II

Via Vittorio Emanuele II

2. Palazzo Biscari

Kolejnym punktem jest Palazzo Biscari, XVII wieczny prywatny pałac, wybudowany przez rodzinę Paternò Castello. Ponoć jego bogato zdobione wnętrze zachwyca. Nam niestety udało się zajrzeć jedynie na dziedziniec.

Zniszczone, ale pięknie zdobione wejście na dziedziniec pałacu

Zniszczone, ale pięknie zdobione wejście na dziedziniec pałacu

DSC_6331

Dziedziniec pałacu

DSC_6332

Spójrzcie na te piękne zdobienia nad okiennicami

DSC_6333

Latarnia nad wejściem

Po opuszczeniu dziedzińca idziemy dalej, w kierunku Piazza San Placido, gdzie przywita Was przepiękny kościół. Po drodze mijamy ciekawe kamienice.

DSC_6339

Budynek z niezliczoną ilości kabli i drutów

3. Chiesa San Placido

Po dojściu do placu, wyłoni się przed Wami Kościół San Placido. Jeden z wielu zachwycających kościołów, jakie możecie spotkać przypadkowo, spacerując uliczkami Katanii.

DSC_6341

Kolejnym puntem naszego spaceru jest słynny targ rybny. Jednak zanim do niego dojdziemy, po drodze mamy widok na Pałac Biscari z drugiej strony,  zniszczone po trzęsieniach ziemi kamienice i włoskie wymysły motoryzacji.

DSC_6342

Widok na mur Pałacu Biscari z drugiej strony

DSC_6343

Bogate zdobienia na murach Pałacu Biscari

DSC_6345

Wejście do restauracji

Ape Piaggio

Ape Piaggio, czyli włoski trójkołowy samochód często wykorzystywany przez miejskich handlarzy

Jak poznać, że jesteśmy już blisko targu rybnego? Po wyłaniających się straganach z owocami i warzywami, sporej ilości osób z torbami na zakupy, po odgłosach targowania i … nie da się ukryć, że po dość charakterystycznym rybim zapachu :D

DSC_6348

Tłum ludzi w okolicach targu rybnego

4. Targ Rybny

Targ rybny w Katanii znajduje się częściowo pod zadaszeniem. Oprócz niezliczonych gatunków ryb i owoców morza, dostać tam można też warzywa, owoce, kasze, nasiona, orzechy itd. Idąc na targ warto założyć na nogi zakryte buty, bo zastaniecie tam niezłą chlapę. Po chodnikach płynie wodna breja o rybim zapachu.

DSC_6355

Na targu oczywiście nie ma zakupów bez targowania

DSC_6363

Kolorowe stoisko z owocami i nasionami

DSC_6365

Świeże ryby

DSC_6367

Widok na odkrytą część targu, znajdującą się tuż przy Placu Duomo, na który teraz zmierzamy

5. Piazza Duomo

Piazza Duomo, czyli nic innego, jak plac przy katedrze. Od strony morza prowadzi do niego brama – Porta Uzeda. To główny plac miasta, przy którym znajdują się liczne zabytki. Przede wszystkim Cattedrale di Sant’Agata, czyli katedra miejska nazwana na cześć patronki Katanii – św. Agaty.

Na środku placu znajduje się Fontana dell’ Elefante -słynna fontanna ze słoniem. Wykonany z kamienia lawowego słoń – symbol miasta, ma strzec Katanię przed klęskami.

Oprócz tego przy placu wznoszą się też budynki dwóch pałaców – Palazzo dei ChiericiPalazzo degli Elefanti, czyli budynek słoni, w którym obecnie znajduje się ratusz miejski.

Tuż obok placu Duomo, znajduje się Chiesa della Badia di Sant’Agata, czyli główny przedstawiciel barokowego stylu w Katanii. W kopule kościoła znajduje się punkt widokowy, z którego podziwiać można panoramę miasta i wyłaniającą się nad nim Etnę. Wejście na kopułę kosztuje 3 euro, przy czym musicie po prostu podejść pod kościół i sprawdzić, czy zwiedzanie o danej porze jest możliwe. Mimo, że pojawiliśmy się tam w godzinach otwarcia, zastaliśmy zamkniętą bramę. Panoramę musieliśmy więc wygooglować :D

Porta Uzeda

Porta Uzeda

Palazzo dei Chierici

Palazzo dei Chierici

Fontana dell' Elefante

Fontana dell’ Elefante

Pan muzykant

Pan muzykant :)

Chiesa della Badia di Sant’Agata

W oddali kopuła Chiesa della Badia di Sant’Agata

Palazzo degli Elefanti

Fontanna i za nią Palazzo degli Elefanti

Cattedrale di Sant'Agata

Cattedrale di Sant’Agata

DSC_6391

Wokół placu znajdują się liczne kawiarenki i restauracje

Kopuła Cattedrale di Sant'Agata

Kopuła Cattedrale di Sant’Agata

Już przy Piazza Duomo zaczyna się Via Etnea, czyli główna ulica zabytkowej części miasta. Idziemy nią, by dojść do kolejnego punktu, czyli Piazza Università.

6. Piazza Università

To duży, przestrzenny plac znajdujący się tuż obok Placu Katedralnego. Po jego dwóch stronach wznoszą się budynki Uniwersytetu w Katanii – Palazzo dell’UniversitàPalazzo San Giuliano.

Porta Uzeda

Widok z Piazza Università na Porta Uzeda

Palazzo San Giuliano

Palazzo San Giuliano

7. Via Etnea

Teraz zostaje nam już tylko spacer po Via Etnea, tętniącej życiem ulicy w centrum miasta. Wzdłuż niej znajduje się cała masa kawiarenek, restauracji i sklepów. Oprócz tego co jakiś czas między budynkami wyłaniają się barokowe zabytki.

Już na początku Via Etnea podziwiać można XVIII wieczny kościół – Basilica della Collegiata.

Basilica della Collegiata

Basilica della Collegiata

Via Etnea

Via Etnea

Idąc dalej wzdłuż Via Etnea dochodzimy do Piazza Stesicoro z pozostałościami Anfiteatro Romano, Chiesa di San Biagio i pomnikiem Vincenzo Bellini.

Piazza Stesicoro

Budynek przy Piazza Stesicoro

Anfiteatro Romano

Pozostałości Anfiteatro Romano

Chiesa di San Biagio

Chiesa di San Biagio

Pomnik Vincenzo Bellini

Pomnik Vincenzo Bellini

Via Etnea

Via Etnea

Jedna z uliczek odchodząca od Via Etnea

Jedna z uliczek odchodząca od Via Etnea

Jedna z uliczek odchodząca od Via Etnea

Jedna z uliczek odchodząca od Via Etnea

8. Giardino Bellini

Ogrody Bellini, inaczej zwane też Villa Bellini, to najstarszy park miejski Katanii. Znajduje się on na końcu turystycznej części Via Etnea. W dalsze zakątki ulicy nie dociera już tak dużo podróżnych – kończą się liczne sklepy i kawiarenki, a zaczyna się zwykłe, sycylijskie życie.

Same ogrody znajdują się na lekkim wzniesieniu, są więc świetnym punktem widokowym na Etnę. Oczywiście jeśli pozwalają na to warunki atmosferyczne. W dzień, w który odwiedziliśmy park, zapowiadano w Katanii burze, dlatego też podziwianie Etny było utrudnione.

Giardino Bellini

Giardino Bellini

Widok z Giardino Bellini na Via Etnea

Widok z Giardino Bellini na Via Etnea

DSC_6437

Widok z Giardino Bellini na Etnę – wyłaniającą się między chmurami

Wychodzimy z parku i zostawiam Was z ostatnim spojrzeniem na Via Etnea.

Via Etnea

Via Etnea

To już koniec naszego spaceru po Katanii. Wiadomo, w mieście jest jeszcze wiele innych miejsc, które są warte uwagi, ja wybrałam jedynie te moim zdaniem najbardziej atrakcyjne i znajdujące się niedaleko siebie, by móc zobaczyć je podczas jednego spaceru. Mam nadzieję, że wpis okaże się pomocny podczas planowania pobytu w tej części Sycylii. W następnych wpisach możecie się spodziewać przewodnika po jedzeniowych miejscach i cenach w Katanii i okolicach, relacji z pobytu w Taorminie, Positano i Pompejach oraz przewodnika po Neapolu :)

Agata Stachowska

Agata Stachowska

Pasjonatka podróży i dobrego jedzenia. Choć sercem bardziej na zachodzie, to w wyprawach zawsze towarzyszy jej radziecki cud fotografii. Uważa, że dane miejsce i kulturę warto poznać od strony kulinarnej - w końcu przez żołądek do serca.
Agata Stachowska
OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus
  • Rok temu też byłam w Katanii, Jednak na Twoich zdjęciach to miasto wygląda jakoś ładniej. Ja miałam niestety pecha do pogody i przez cały mój pobyt lał potworny deszcz. Przez to miasto wydawało się brzydkie, brudne i odpychające.

  • Teraz Katania stała się jeszcze bardziej dostępna dzięki lotom Wizz Air. Napewno skorzystam z przewodnika bo niedługo wybieram się tam. Dzięki za garść przydatnych informacji.

    • Super, udanego pobytu! My dostaliśmy się tam pociągiem z Kalabrii :)

  • Paweł Wiśniewski

    Podobnie miałem z Neapolem. Ile to się nasłuchałem że nie warto, że brzydko. A miasto mnie zwyczajnie zachwyciło. Co do Katanii, to odwiedzę w sierpniu ;)

    • Ja to samo z Neapolem. Ale nie zważając na nic pojechałam i się zakochałam! :)

    • Dariusz Kajstura

      We Włoszech każde miasto ma duszę i to stanowi o jego pięknie. Im wcześniej się to zrozumie tym szybciej pokocha się zwiedzania Włoch. Moja żona nie wierzyła a dziś mówi, ze do Rzymu może polecieć na 1/2 dnia aby wypić cappucino w dzielnicy…..EUR i pochodzić wieczorem po Aventynie lub Giannicolo. Większość turystów pozycjonuje swoje wyobrażenia i oczekiwania przyjmując źle interpretowane stereotypy. W sentencji „Zobaczyć Neapol i umrzeć” w cela nie chodziło o architekturę, tylko o …..walkę zbrojną (kto nie wierzy niech poszuka w internecie).

      • Racja, jeszcze nie spotkałam włoskiego miasteczka, które by mnie nie zachwyciło :) każde ma w sobie to coś!