Co zjeść na ulicach Rio de Janeiro? Jedzeniowa trylogia cz.3

Jedzenie z ulicy, chociaż niektórych przeraża problemami gastrycznymi, zawsze kusi najbardziej. Tylko tak możemy posmakować prawdziwych, lokalnych smaków! W dzisiejszym wpisie postaram się Wam pokazać najpopularniejsze przekąski z ulic Rio de Janeiro.

Zanim o tym, co przegryźć, zobaczcie, czego można się napić.

Plażowanie w Rio to przede wszystkim Mate Leão i woda kokosowa. O ile woda z kokosa jest łatwo dostępna, o tyle Mate Leão to unikalna zimna herbata, której spróbujemy tylko plażach. Herbatę kupuje się od lokalnego pana, który przemierza plażę z dwoma baniakami. W jednym jest herbata, w drugim cytrynowa mieszanka. Podczas zakupu możemy zdecydować, jakie proporcje smakują nam najbardziej.

Woda kokosowa

Woda kokosowa

Poza wodą kokosową, w której smaku zakochałam już na Hawajach, będąc w Rio, rozpijałam się w świeżo wyciskanych sokach.

Total Sucos, Rio de Janeiro

Total Sucos, Rio de Janeiro

Takie miejsca, ociekające świeżymi sokami, można spotkać na każdym rogu. Była to moja ulubiona metoda na spróbowanie wszystkich egzotycznych owoców.

Wybór świeżych soków

Wybór świeżych soków

Nowością był też dla mnie sok z trzciny cukrowej. Bardzo słodki i warty spróbowania! Polecam poprosić sprzedawcę o dodanie odrobiny soku z limonki – napój będzie smakował jeszcze lepiej!

Sok z trzciny cukrowej

Sok z trzciny cukrowej

A poza tymi ulicznymi napojami warto też spróbować:

Napoje z Brazylii

Napoje z Brazylii

Napój z ziarnem bazylii i marakują
Fanta marakuja
Sok z marakuji
Napój Guarana (w wersji różowej) Shake ovomaltine i paçoca z brazylijskiego fast foodu Bob’s

Jeśli chodzi o napoje alkoholowe, to polecam piwo Skol i Brahma, ale przede wszystkim cachaça!

Spragnieni czegoś więcej? Pora na…

Street food wprost z Rio

Mój niekwestionowany nr 1. Tapioca (cena 5-7 R$)

Tapioca przy Copacabana

Tapioca przy plaży Copacabana

Przy Copacabanie smakuje najlepiej! Rozpoznajecie charakterystyczny dla tej plaży wzór położonego w jej pobliżu deptaka?

Churros recheados

Churros recheados

Drugie na moim podium. Przede wszystkim dlatego, że słodkie, pachnące cukrem, cynamonem i z dodatkiem doce de leite (czyli polewą, którą my określilibyśmy mlekiem skondensowanym). Cena ok. 5-7 R$.

Churros recheados z doce de leite

Churros recheados z doce de leite

Kukurydza

Kukurydza

Ostatnia na podium smaków z ulicy – kukurydza po portugalsku milho.

Popcorn

Popcorn

Poza podium – najpopularniejsza wśród cariocas przekąska, ale to zupełnie nie moje smaki. Popcorn, czyli po portugalsku pipoca dostępny jest w cenie 3-7 R$ oraz w wielu odsłonach – słodki (w Rio ma kolor brązowy, w São Paulo – czerwony), słony, z bekonem.

Popcorn

Popcorn i chipsy

Poza tym na ulicy znajdziemy też hot dogi w cenie ok. 5R$. Wyróżnia się dwa typy parówek dodawanych do tej przekąski:

Salsicha– w stylu amerykańskim

Linguiça– w stylu brazylijskim

Dodatki, którymi urozmaicić możemy naszego hot-doga to kukurydza, groszek, ser, rodzynki, batata palha (małe chrupiące frytko-chipsy), jaja przepiórcze (port. codorna eggs), keczup, majonez, musztarda. A w São Paulo również ziemniaki. 

Ostatnio mogliście przeczytać o Churrasco,więc wiecie już, jak bardzo Brazylijczycy uwielbiają tę potrawę. Nie mogłoby jej zabraknąć na ulicy. Sprzedawana pod nazwą Churrasquinho, małe kawałki mięsa podawane na długiej wykałaczce.

Co jeszcze ciekawego zauważyłam na ulicach Rio de Janeiro? Miejscowi raczej nie noszą przy sobie bidonów, butelek i jakichkolwiek pojemników do przechowywania wody, gdyż każdy sklep, sklepik, czy punkt gastronomiczny nie może odrzucić prośby o wodę. Zawsze i wszędzie można zapytać o wodę z kranu i nikt nigdy nie może nam tego odmówić, gdyż to przestępstwo! Wszystkim polecam uliczne stołowanie się w Rio de Janeiro! Tylko uważajcie na portfele i to bynajmniej nie dlatego, że ceny są zbyt wygórowane…

Aneta Ruszczyńska

Aneta Ruszczyńska

Zawsze służy dobrą radą i potrafi rozbawić każdego do łez. Choć jej sercu bliższa jest Europa Wschodnia, a podróżując po Ukrainie czuła się jak w domu, to od 1,5 roku mieszka w USA - obecnie w Nowym Jorku. Korzystając z tego nie marnuje żadnej okazji, by poznawać Stany kawałek po kawałku. Na stronie więc przybliży nam życie za Oceanem i pochwali się tym, co udało jej się do tej pory zwiedzić.
Aneta Ruszczyńska
OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus
  • Mi po nocach śni się coxinha z kurczakiem i serem, była pycha! Też nie miałam wcześniej do czynienia z sokiem z trzciny cukrowej i padłam, gdy w Paraty jedna pani włożyła kij do maszyny i wręczyła po chwili kubek z sokiem :D