Czy warto jechać do Designer Outlet Berlin?

Dziś przychodzę do Was z zupełnie innym rodzajem wpisu niż te, które do tej pory publikowałyśmy na zwalizką. Zdarza się, że przy okazji bliższych i dalszych podróży odwiedzam znajdujące się w danych miejscach sklepy. A to w celu zakupienia upominków dla najbliższych, czy uzupełnienia aktualnych braków w szafie. Pewnie nie tylko ja tak mam J Stąd pomysł, by od czasu do czasu dodawać tu nie tylko podróżnicze, ale i zakupowe przewodniki. Na pierwszy ogień idzie Berlin, a dokładniej znajdująca się pod nim outletowa wioska. Może kogoś zainteresuje na tyle, by przy okazji przyjazdu do Berlina na Weihnachtsmarkt wybrać się tam na świąteczne zakupy.

zwalizka_p_lczy-warto-jechac-do-designer-outlet-berlin_01

Aż dziwne, że ja, fanka sezonowych zakupów po naszej zachodniej granicy, do outletu pod Berlinem zawitałam dopiero po raz pierwszy. W sumie może dlatego, że wcześniej zbyt wiele o nim nie słyszałam. Dlatego też pewnego razu postanowiłam przekonać się na własnej skórze, czy w ogóle jest sens jechać te kilkanaście kilometrów za Berlin, by wynaleźć jakieś perełki.

Bo z outletami bywa różnie, często można je ocenić zero-jedynkowo – albo są świetne albo zupełnie niewarte uwagi, z rzuconymi najgorszymi rzeczami z kolekcji, na dodatek w bardzo ograniczonych rozmiarach lub z przesadzonymi cenami. Tym razem było inaczej.

Wioska outletowa pod Berlinem pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie tylko ilością sklepów, ale też cenami. Myślę, że każdy bez problemu znajdzie tam coś dla siebie – przekrój marek jest duży. Od standardowych sieciówek jak Mango, Esprit, Mexx, po te z nieco droższe jak Superdry, Wellensteyn, Timberland. Poza tym znajdziesz tam butiki z wyższej półki – choćby Karl Lagerfeld, Stefanel, Escada i kilka sklepów z akcesoriami jak Fossil, Guess czy Michael Kors. Pełna lista sklepów dostępna jest na stronie w zakładce z markami.

Myślę, że to dobre miejsce na przemyślane uzupełnienie garderoby. Jako fanka minimalizmu w szafie wolę wydać trochę więcej i mieć jedną rzecz lepszej jakości, niż kilka przeciętnych ubrań. Nie zauważyłam, by outletowe rzeczy miały gorszą jakość – to po prostu końcówki kolekcji i modele z poprzednich sezonów. Dlatego jeśli zależy Ci na dobrym składzie i jakości, możesz wydać trochę więcej niż w zwykłej sieciówce, a jednocześnie mniej niż w regularnym sklepie, to outlet jest do tego idealnym miejscem. W końcu są takie ubrania i akcesoria, które nigdy nie wyjdą z mody – nie ma więc różnicy, czy pochodzą z najnowszej kolekcji, czy też z poprzedniego sezonu. Mowa o standardowych trenczach, puchowych płaszczach, skórzanych torebkach, balerinkach czy sportowych butach. Zobacz, na co moim zdaniem warto zwrócić uwagę.

Na co warto zwrócić uwagę?

Sportowe ubrania i akcesoria
W outlecie znajdą coś dla siebie nie tylko fani mody z nieco wyższej półki, ale też osoby aktywnie uprawniające sport. Zresztą Adidas, Nike, Puma, Asics to jedne ze sklepów, które ujrzysz po wejściu do outletowej wioski jako jedne z pierwszych.

Perfumy i kosmetyki
Na terenie outletu jest kilka sklepów z kosmetykami. W tych oferujących przekrój znanych marek dostaniesz taniej głównie perfumy czy też mgiełki Victoris’s Secret. Za to prawdziwe szaleństwo zacznie się, gdy przekroczysz próg The Body Shop – wybór produktów jest ogromny. Znajdziecsz tam wszystkie kultowe serie zapachowe oraz kosmetyki do makijażu. Ceny są powalające – większość maseł czy peelingów to koszt 7 euro, żele pod prysznic 2-3 euro, a balsamy do ust 1 euro. Do tego przeceniona cała kolorówka i pielęgnacja twarzy.

 

zwalizka_p_lczy-warto-jechac-do-designer-outlet-berlin_02

Skórzane portfele i torebki
To jedne z tych rzeczy, które w outlecie wypadają bardzo korzystnie cenowo. W sklepie Fossil znajdziesz duży wybór portfeli, to samo tyczy się torebek i akcesoriów podróżnych jak etui na paszport. W butiku Michael Kors również nie będziesz narzekać na mały wybór. O dziwo na półkach odnalazłam wszystkie kultowe modele MK i to w różnych rozmiarach. Cenowo też było nieźle – średnią Selmę można kupić już za 160 euro. Niestety często bywa tak, że torebki i akcesoria w mniej popularnych i bardziej szalonych kolorach mają niższą cenę, z kolei za dowolny model w czarnym, beżowym czy szarym kolorze zapłacisz nieco więcej.

Zegarki
W poszukiwaniu zegarków na pewno warto zajrzeć do sklepów Fossil i Watch Station. Rozglądaj się też w butikach, bo pomiędzy ubraniami można znaleźć zegarek TH czy Diesel w atrakcyjnej cenie.

Bielizna
Moje serce skradł butik z bielizną Hunkemöller. Trochę przypomniał mi ukochaną La Senzę, której już nie uświadczymy w Europie (sic!:(). Jeśli szukasz dobrej jakości bielizny i piżam, to koniecznie tam zajrzyj. Jak na outletowy sklep jest duża dostępność rozmiarów, modeli, kolorów i wzorów. A ceny o połowę niższe niż standardowo.

Modowe must have
Mowa o wspomnianych wcześniej trenczach, puchowych kurtkach, balerinkach, ale także o bawełnianych koszulach czy wełnianych swetrach. Te rzeczy nigdy nie wyjdą z mody. Szukałabym ich przede wszystkim w butikach Calvin Klein, French Connection, Geox, Guess, Tommy Hilfiger czy Wellensteyn.

Jak dojechać do outletu?

Samochodem
Jeśli wybierasz się do Berlina samochodem, to najlepszym rozwiązaniem będzie najpierw odwiedzenie outletu, a dopiero po tym udanie się do miasta. My właśnie tak zrobiliśmy i do outletu dojechaliśmy bez problemu, łatwo znajdując miejsce parkingowe. Gdy około południa stamtąd odjeżdżaliśmy, z miejscami było już gorzej. Już na zjeździe z drogi szybkiego ruchu tworzył się korek, a przed wyjazdami na parkingi ustawiały się sznury aut. Dokładny adres outletu znajdziesz na stronie kontaktowej.

Komunikacją podmiejską
Drugą opcją na dostanie się do outletu jest skorzystanie z komunikacji podmiejskiej. Do wyboru pociąg i autobus lub w piątki i soboty bezpośredni shuttle bus z Berlina. Dokładne informacje znajdziesz na stronie.

Jestem ciekawa, jak podoba Wam się taki rodzaj wpisu – koniecznie dajcie znać. W planach mam już publikację zakupowego przewodnika po Berlinie i Londynie.

Agata Stachowska

Agata Stachowska

Pasjonatka podróży i dobrego jedzenia. Choć sercem bardziej na zachodzie, to w wyprawach zawsze towarzyszy jej radziecki cud fotografii. Uważa, że dane miejsce i kulturę warto poznać od strony kulinarnej - w końcu przez żołądek do serca.
Agata Stachowska
OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus
  • Słyszałam o tym miejscu, ale jeszcze nie miałam okazji odwiedzić. Następnym razem jak będę w Berlinie to się wybiorę :) Czekam na więcej zakupowych przewodników!

    • Już niedługo się pojawią! :)