Czy warto odwiedzić czeskie skalne miasto – Skały Adrszpaskie?

Przy okazji okołosylwestrowego wyjazdu w góry trafiliśmy do zupełnie  nowego miejsca. Od kilku lat jeździliśmy w okolice Szpindlerowego Młyna do zaprzyjaźnionego pensjonatu. W listopadzie dowiedzieliśmy się, że właściciel sprzedał pensjonat i musimy znaleźć nowe miejsce. Było już na tyle późno, że wokół Szpindlerowego Młyna był już problem z dostępnością noclegów. Powiększaliśmy więc okręg poszukiwań i tak trafiliśmy do Chałupy Relax – Pensjonatu znajdującego się w Teplicach nad Metuji. Początkowo nie zdawaliśmy sobie sprawy, w jak malowniczym rejonie się on znajduje. 

Okazało się, że pensjonat leży na skraju lasu, skąd tylko 20 minut spacerem do punktu widokowego Rozhledna Čáp, z którego rozpościera się widok na całą okolicę, w tym góry stołowe. Nie wspominając już o zabytkowym dworku Bischofstein z pyszną restauracją i lokalnym piwem znajdującym się jeden dom dalej. Oprócz tego 20 minut jazdy autem dzieliło nas od skalnego miasta – Skały Adrszpaskie. I o tym ostatnim Wam dziś napiszę.

Skały Adrszpaskie wchodzą w skład Narodowego Rezerwatu Przyrody i stanowią najcenniejszy obszar kompleksu Obszaru Chronionego Krajobrazu Broumowszczyzny. Turystyczny szlak okrężny po Skalnym Mieście ma długość ok. 3,5 km i na mapie oraz na trasie jest oznaczony kolorem zielonym. Jego przejście zajmuje około 3 godziny – nam zeszło trochę dłużej, bo w połowie szlaku weszliśmy na chwilę na trasę żółtą, by dojść do wodospadu i tarasu widokowego.

Ścieżki są bardzo dobrze rozplanowane i malowniczo położone. Często są to przejścia po drewnianych kładkach, mostkach wchodzących między szczeliny skalne czy schodach stromo prowadzących w górę lub w dół trasy.

Co ciekawe, wszystkie skały posiadają swoje nazwy, które zawsze nawiązują do ich podobieństwa do konkretnych kształtów i obrazów. Na tablicach informacyjnych rozmieszczonych na całej długości trasy znajdziecie nazwy skał oznakowane strzałkami. Na każdej z nich przeczytacie też fakt lub ciekawostkę nawiązującą do danego tworu.

Oprócz wyrastających z ziemii skał, na samym wejściu do rezerwatu przywita Was malowniczo położone jezioro. Dla nas było tym większą atrakcją, bo na początku stycznia było całe pokryte grubą taflą lodu. Miejscowi jeździli na łyżwach, a turyści pokonywali pierwszy odcinek trasy przechodząc jezioro wszerz. Połączenie zamarzniętego jeziora, licznych drzew, skał i południowego słońca przebijającego się zza chmur dało cudowny widok, który wszyscy uwieczniali na zdjęciach.

Zobaczcie zdjęcia z naszej trasy i sami oceńcie

DSC_8907

Okoliczni mieszkańcy jeżdżący na łyżwach po zamarzniętym jeziorze

DSC_8913

Widok na jedną stronę zamarzniętego jeziora

DSC_8915

Widok na wyspekę

DSC_8920

Początek trasy turystycznej

DSC_8929

Pierwsza skała mijana na trasie

DSC_8931

Najprostsza trasa prowadziła krętymi ścieżkami między skałami

DSC_8935

Skały z bliska wydawały się być jeszcze większe

DSC_8937

Skały w połączeniu z koronami drzew i promieniami słońca tworzyły malownicze widoki

DSC_8951

Najbardziej znane przejście między skałami na trasie – uwielbiane przez turystów miejsce do zrobienia zdjęć

DSC_8953

Przejście kładką między skałami

DSC_8954

Obrośnięte mchem skały

DSC_8955

Wyjście z trasy między skałami

DSC_8956

Kolejny malowniczy przesmyk

DSC_8957

Na szczycie niektórych skał można było dostrzec nawet drzewa

DSC_8960

Mały wodospad, przy którym krzyżowały się trasy zielona i żółta

DSC_8963

Oblodzone wejście na trasę żółtą

DSC_8966

Trasa żółta składała się głównie z drewnianych schodków prowadzących w górę i w dół skał

DSC_8967

Momentami na trasie pojawiały się również metalowe schody

DSC_8968

Skały nazwane Sołtys i Sołtysowa

DSC_8975

Widok z jednego z punktów widokowych

DSC_8980

Niektóre przejścia budziły lekkie obawy, to na zdjęciu nie jest najwęższym jakie spotkaliśmy na trasie

DSC_8978

Widok na drugą stronę z punktu

DSC_8979

Strome zejście w dół trasy

DSC_8981

Ostatnie skały, jakie mijaliśmy po drodze

DSC_8989

Wyjście z rezerwatu – pomiędzy drzewami można dostrzec skały

DSC_8990

Ostatnie spojrzenie na rezerwat – widać, że królują w nim skały

Informacje praktyczne

  • Czas otwarcia

Skały są otwarte codziennie i całorocznie bez ograniczeń. Wejście znajduje się od strony parkingu.

  • Pamiątki

Obok wejścia do rezerwatu znajduje się punkt informacji turystycznej, w którym kupić można mapy, pocztówki i magnesy na lodówkę. Wybór nie jest duży, ale zadowolić powinien każdego zbieracza lodówkowych pamiątek – nie spotkamy tu niczego made in china, a urocze magnesy na plastrze drewna.

  • Ceny

– cena biletu dorośli – 60 koron
– cena biletu dzieci – 30 koron
– opłata za parking – 50 koron/doba

Wraz z biletem otrzymuje się mapko-ulotkę z oznaczeniem tras.

Jeśli będziecie w tamtych okolicach, to zdecydowanie polecam odwiedzić skalne miasto. Przeznaczcie na tę atrakcję ok. 3-5 godzin w zależności jaką trasę zwiedzania wybierzecie. Jeśli jeszcze nigdy nie mieliście okazji być w żadnym skalnym mieście, to Skały Adrszpaskie na pewno Was zachwycą. My chodziliśmy po rezerwacie zimą i część trudniejszych tras była wyłączona z ruchu lub dostępna jedynie na własne ryzyko ze względu na wszechobecny lód. Dlatego wydaje mi się, że wiosna, lato czy nawet jesień będą lepszą porą na zwiedzanie!

Agata Stachowska

Agata Stachowska

Pasjonatka podróży i dobrego jedzenia. Choć sercem bardziej na zachodzie, to w wyprawach zawsze towarzyszy jej radziecki cud fotografii. Uważa, że dane miejsce i kulturę warto poznać od strony kulinarnej - w końcu przez żołądek do serca.
Agata Stachowska
OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus
  • Aga z podróży szczypta

    czy tam nie kręcili przypadkiem „Opowieści z Narnii”?

    • Nic o tym nie słyszałam, ale muszę sprawdzić! Fajnie by było! :D

  • Agnieszka Miłoszewska

    Przepiękne miejsce … byłam i tęsknię

    • Prawda, czarujące miejsce, które się nie nudzi i można je odwiedzać co roku :)