Jak nie robić zdjęć z podróży – 7 wskazówek

Jeśli uważacie, że piękne fotografie to nieodzowna część wyjazdów, to zrozumiecie dzisiejszy post. Dla mnie samo robienie zdjęć podczas podróży jest czymś, co sprawia ogromną radość. W końcu tyle nowych miejsc, tyle ciekawych obiektów, tylko odmiennych stylów, których normalnie nie znalazłabym w miejscu swojego zamieszkania. Poza tym zdjęcia to także wspomnienia, warto więc przyłożyć się do ich wykonania.

Wiadomo, nie każdy posiada lustrzankę, jednak jeśli się chce i będzie się unikać kilku karygodnych błędów, nawet zwykłym kompaktem da radę zrobić całkiem przyzwoite zdjęcia.  Nie bądźcie turystami, którzy robią zdjęcia ilościowo, a nie jakościowo! Od razu przestrzegam – tryb auto możecie zostawić na szybkie akcje, czyli na momenty w których w jednej chwili trzeba wyjąć aparat i zrobić zdjęcie, bo pożądana przez nas kompozycja może się zmienić w kilka sekund. Gdy trochę pobawicie się ustawieniami i odkryjecie, ile opcji można zmienić nawet w zwykłym kompakcie, stwierdzicie, że Wasz aparat w cale nie robi tak kiepskich zdjęć, jak wydawało Wam się do tej pory.

Łap ostrość tam, gdzie być powinna, a nie tam, gdzie akurat złapie ją aparat

DSC_2990

Coś niewyraźnie wyglądam?

Pamiętaj o łapaniu ostrości na obiekt, który fotografujesz. Wierzę, że czasem krajobraz z tyłu może przewyższać piękno twojego modela, ale słabo wygląda wielka rozmazana plama z przodu, przysłaniająca super ostry widok. Po to masz pola ostrości w aparacie, by z nich korzystać świadomie, a nie pozwalać by aparat łapał ostrość tam, gdzie popadnie.

Myśl, jak kadrujesz

DSC_3431

Gdzie są nasze stopy?

Czyli spójrz na to, co chcesz sfotografować i staraj się to przenieść na zdjęcie. Przecież chcesz, by twoje zdjęcia z podróży były miłą pamiątką, oddawały urok danego miejsca i być może nadawały się do umieszczenia w rodzinnym albumie lub ramce.

Najczęstszymi błędami popełnianymi podczas kadrowania zdjęcia (lub niekadrowania) jest efekt „za dużo nieba” lub „gdzie są moje stopy”. Staraj się równoważyć niebo i fotografowany obszar, no chyba, że taki jest twój zamysł artystyczny. To samo tyczy się fotografowania osób – ucięcie nóg dopuszczalne jest w kadrze amerykańskim, ale stóp – nigdy.

Pamiętaj o prostej linii horyzontu

DSC_4821

Ale ten świat krzywy

Czy jest coś gorszego od zdjęcia portretowego, z super złapaną ostrością na twarz, cudownie uchwyconą chwilą, ale z np. przelewającym się z tyłu morzem? Nie wiecie o czym mówię? Oczywiście o linii horyzontu, na którą wiele osób w ogóle nie zwraca uwagi wykonując zdjęcie. Starajcie się, by zawsze przebiegała ona poziomo i niekoniecznie dzieliła zdjęcie równo na pół.

Taki błąd jak najbardziej da radę naprawić przy późniejszej obróbce na komputerze, ale po pierwsze, po co tracić na to czas, a po drugie zdjęcie wtedy uzyska zupełnie inną kompozycję, ponieważ przy jego obrocie tracimy z każdej strony część obrazu.

Nie rób zdjęć pod światło

DSC_0046

Bo palmy takie piękne

Czyli jak nie zepsuć zdjęcia w dobrych warunkach oświetleniowych. Nie ma co się tu rozpisywać, zasada jest prosta – słońce ma padać od przodu lub od boku na fotografowany przez ciebie obiekt, a nie prosto w obiektyw aparatu. Fotografując staraj się ustawiać tak, by słońce było za twoimi plecami, a nie przed tobą!

Nie rób zdjęć w pionie na potęgę

Nigdy nie darzyłam zbyt dużą sympatią zdjęć wykonanych w pionie. Rozumiem, że widząc wysoki monument, wieżę kolumnę, czy super wysoki kościół, po prostu wygodniej jest obrócić aparat i zrobić zdjęcie, gdy bez problemu obiekt mieści się w kadrze. Ja jednak apeluję – kombinujcie z kadrami, próbujcie uchwycić daną rzecz poziomo. Przecież podziwiając kościół czy wysoką wieżę, nie patrzycie na nią w oderwaniu od otoczenia. Czasem to właśnie ono nadaje uroku. Nie fotografujcie więc konkretnych obiektów w oderwaniu od rzeczywistości. Starajcie się złapać kawałek otoczenia, pokazać jak komponuje się ono z resztą fotografii.

DSC_1313

Zdjęcie w pionie, które nic nie wnosi

Oczywiście nie mówię nie pionowym zdjęciom. Jak najbardziej róbcie je, ale tylko wtedy, gdy ich wykonaniu przyświeca jakiś wyższy cel, gdy taką macie wizję i taki kadr w danym przypadku wygląda najlepiej. Nigdy nie strzelajcie pionowych zdjęć bez zastanowienia, tylko dlatego, bo tak jest łatwiej.

Tam, gdzie się da, unikaj użycia lampy błyskowej

DSC_2823

Widzę ciemność

Często to właśnie odpowiednie światło nadaje uroku fotografii. Najlepsze jest właśnie to naturalne – wydobywa kształty, kolory, faktury i oddaje wymiary fotografowanej przestrzeni. Największy problem z dziennym światłem możesz mieć w okolicy południa, kiedy słońce świeci centralnie z góry, a jego światło jest bardzo ostre. Aparat może wtedy sobie nie poradzić, a wyrazem tego będą bardzo kontrastowe zdjęcia, np. z prześwietlonym tłem, a ciemnym obiektem. Lepiej przeczekać ten czas i wrócić w dane miejsce rano lub po południu, a efekt będzie o niebo lepszy.

Jesteś w pomieszczeniu i chcesz uchwycić obiekt, który znajduje się dość daleko lub całkiem blisko od ciebie? Zapomnij o użyciu lampy. Efektem, jaki uzyskasz będzie prawdopodobnie niedoświetlone lub prześwietlone zdjęcie.

Według mnie zdjęcia wykonane przy użyciu wbudowanej lampy w aparacie zawsze będą gorszej jakości, niż te zrobione bez lampy. Do momentu, do którego się da, kombinuj z ustawieniami. Czasem już zwiększenie ISO może przynieść zadowalający efekt. Jeśli natomiast podróżujesz autem i nie ogranicza Cię wymiar bagażu podręcznego, pomyśl o zabraniu ze sobą statywu. Nie masz statywu? Już samo postawienie aparatu na murku pomoże w większej stabilizacji obrazu.

DSC_9709

Dla porównania zdjęcie bez lampy błyskowej – robione również w nocy. Wystarczyło oprzeć aparat o murek!

Myśl o żywotności baterii

Ile razy zdarzyło Ci się wybrać na całodniowe zwiedzanie bez dodatkowego akumulatora do aparatu? A może po prostu nie posiadasz drugiego na zmianę. Najgorszy moment dla każdego fotografa to rozładowana bateria w aparacie, gdy do odwiedzenia jest jeszcze kilka miejsc, które po prostu są stworzone do uwiecznienia na zdjęciu.

Co więc zrobić, by bateria pozwoliła jednorazowo zrobić jak najwięcej zdjęć?

  • Nie każdy wie, ale w ustawieniach większości aparatów można całkowicie wyłączyć dźwięk oraz wyświetlanie zdjęcia na ekranie zaraz po zrobieniu.
  • Dodatkowo nie włączaj i wyłączaj co chwilę aparatu. Gdy go włączysz i zrobisz zdjęcie, po prostu zostaw go, a nieużywany przez jakiś czas sam przejdzie w stan uśpienia. O wiele więcej energii straci będąc bez przerwy włączanym.

No i to by było na tyle! Od razu zaznaczam, że nie jestem wielkim znawcą fotografii, a zdjęcia podczas podróży robię, bo lubię. Nie przeszłam żadnego kursu i fotografuję na wyczucie. Wymienione tutaj błędy są po prostu tymi, które najbardziej dokuczały mi, gdy prosiłam znajomych lub napotkanych turystów o wykonanie zdjęcia. Czasem nawet krótki instruktaż nie pomagał i na pamiątkę miałam zdjęcie bez stóp, z ogromem nieba, czy też z rozmazaną twarzą. A przecież wystarczy jedynie zdawać sobie sprawę z tych kilku elementów i zwracać na nie uwagę podczas wykonywania zdjęcia – złapanie ostrości, prosty horyzont, czy też odpowiedni kadr to przecież podstawa!

Dopisalibyście do tej listy jeszcze jakieś inne wskazówki?

Agata Stachowska

Agata Stachowska

Pasjonatka podróży i dobrego jedzenia. Choć sercem bardziej na zachodzie, to w wyprawach zawsze towarzyszy jej radziecki cud fotografii. Uważa, że dane miejsce i kulturę warto poznać od strony kulinarnej - w końcu przez żołądek do serca.
Agata Stachowska
OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus
  • Dokładnie – lepiej iść na jakość niż na ilość. Sama kiedyś strzelałam zdjęcia tu i tam .Miliard zdjęć z czego 10 do pokazania. Nieprzemyślane kadry,prześwietlenia itp. A wszystkim posiadaczom lustrzanek (amatorom) proponuję robić zdjęcia również w RAWach . Prędzej czy później każdy uczy się podstaw obróbki i wiele zdjęć ,które chcieliśmy wyrzucić kiedyś do kosza można uratować. Niby oczywiste,ale wielu moich znajomych ma zapisywanie tylko w JPG no i później trochę ciężko bez utraty jakości poprawić zdjęcie.

    • Dokładnie! Sama ostatnio zaczęłam robić zdjęcia w RAW i żałuję, że tak późno! To, co można wyciągnąć nawet z tych mniej udanych, powala na kolana :) Pozdrawiam! / Agata

  • Ja czasem robie dobre, a czasem złe zdjęcia – jak to w życiu :-)

    • Wiadomo – ja też nie jestem mistrzem :) Każdy ma lepsze i gorsze dni, mój nikon również haha / Agata

      • A jakiego masz Nikona? Ja stary poczciwy D90 :-)

        • W porównaniu do mojego to młodziak! Ze mną od zawsze jest D50 ;)

  • Mnie męczy robienie zdjęć na wyjazdach. Wolę podróżować z kimś kto cyka foty, a ja mogę skupić się na doznaniach estetycznych ;)

    • Ja należę do typu podróżnika fotografa – byśmy się zgrały na wyjazdach! haha ;)