Jak przechowywać wspomnienia z podróży?

Już kiedyś Wam wspominałam, jak ważne są dla mnie zdjęcia. Już samo ich robienie podczas podróży sprawia mi ogromną radość. W końcu jest milion sposobów na uchwycenie rzeczywistości, zatrzymanie tej jedynej chwili po to, by móc później do niej wracać. By za kilka lat usiąść na kanapie z dziećmi, opowiadać im o odległych dla nich miejscach i przenosić się oczami wyobraźni do dawnych podróży. Wspomnienia z czasem słabną. Stają się mniej szczegółowe. Nie pamiętamy dokładnie co, jak, gdzie, kiedy. I tu z pomocą przychodzą fotografie! Zawsze z sentymentem wracam do zdjęć i z uśmiechem na twarzy przywołuję przeszłość przeglądając albumy.

Zdjęcia, które przechowujemy na nośnikach pamięci, mają tendencję do samoistnego kasowania się lub po prostu zagubiania pomiędzy tysiącami folderów. Zdjęcia namacalne, te które możemy dotknąć i obrócić ręcznie, a nie za pomocą strzałki edytuj, są żywe, prawdziwe i przede wszystkim bliższe sercu, niż zwykle piksele bijące z komputera.

Ile razy zdarzało Wam się przytulać zdjęcie osoby, która jest gdzieś daleko? No właśnie, a ile razy przytuliliście komputer czy iPada z odległym miejscem… Zdjęcia na papierze niosą ze sobą uczucia! Pozostawienie wszystkich zdjęć w pamięci komputera jest niczym zamrożenie dobrych i ciepłych wspomnień z wakacji, imprez, spontanicznych spotkań z rodziną i przyjaciółmi.

Dlatego, gdy Printu zaproponowało nam współpracę, bez wahania się zgodziłyśmy. O fotoksiążkach słyszałyśmy nie raz, ale jakoś nigdy same nie zdecydowałyśmy się na stworzenie własnej. Trzymałyśmy się tradycyjnego wywoływania zdjęć i umieszczania ich w albumach. Fotoksiążka jednak wydawała nam się fajną alternatywą na stworzenie czegoś unikalnego i dedykowanego do okazji. I to był strzał w dziesiątkę!

Zanim jednak pokażemy Wam, jak wygląda zamówiona przez nas fotoksiążka, kilka słów wstępu o samym procesie jej tworzenia.

Już samo projektowanie fotoksiążki jest niezłą zabawą! Każdy sobie z tym poradzi, wszystko jest intuicyjne i łatwe w obsłudze. Jeśli chcecie sami sprawdzić, przejdźcie od razu do kreatora.

  • W pierwszym koku wybiera się format książki (my zdecydowałyśmy się na wersję kwadratową 20×20 cm).
  • W drugim kroku decydujecie o oprawie (nasza jest twarda).
  • Na sam koniec wybieracie rodzaj papieru (wybrałyśmy błyszczący).
Krok 1

Krok 1

Krok 2

Krok 2

Krok 3

Krok 3

  • Po przejściu tych trzech kroków uruchamia się edytor, w którym możecie projektować swoją fotoksiążkę online. I nie musicie tego robić za jednym razem – w każdej chwili projekt można zapisać i wrócić do niego w wolnej chwili.

Edytor jest przejrzysty i łatwy w obsłudze, sami zobaczcie:

Edytor fotoksiążki Printu.pl

Edytor fotoksiążki Printu.pl

Każdą stronę możecie zaprojektować indywidualnie – do wyboru są różne układy zdjęć i tekstów, różne czcionki i kolory, ramki, filtry, tła. Zdjęcia wgrywa się w lewym dolnym rogu strony, są one ciągle widoczne na dolnym pasku i w każdym momencie edycji możecie je przeciągać w wybrane miejsce fotoksiążki.

Świetnym rozwiązaniem jest też stworzenie książki ze zdjęć z Instagrama. Edytor umożliwia załadowanie zdjęć bezpośrednio ze swojego konta na Insta!

Istnieje także wersja dla leniwych – wystarczy, że wgracie zdjęcia i klikniecie w górny przycisk „auto książka”. W kilka chwil Wasza książka stworzy się automatycznie!

Ja jednak wybrałam wersję dla ambitnych i spełniłam się artystycznie :) Długo zastanawiałam się nad układami stron, jednak ostatecznie zdecydowałam się na prostotę i minimalizm. Większość zdjęć zamieszczałam w kwadratowych kształtach i tam, gdzie się dało, zostawiałam białe tło, by nie przytłaczać zbyt dużą ilością fotografii. Osobiście efekt końcowy bardzo mi się podoba, a Wam?

Oto kilka zdjęć naszej fotoksiążki z wybranymi podróżami z lat 2013, 2014 i 2015. Miłego oglądania!

Przód okładki

Przód okładki

Tył okładki

Tył okładki

Do wykonania okładki użyłam zdjęcia na darmowej licencji, które znalazłam na Pixabay.

1

2

3

4

5

Co sądzicie o takiej formie przechowywania podróżniczych wspomnień? Macie już swoją fotoksiążkę czy jeszcze nigdy nie zabraliście się za jej stworzenie?

 

* Tekst powstał w ramach współpracy z firmą Printu, jednak wyrażone w nim opinie są tylko i wyłącznie naszym subiektywnym zdaniem :)

Agata Stachowska

Agata Stachowska

Pasjonatka podróży i dobrego jedzenia. Choć sercem bardziej na zachodzie, to w wyprawach zawsze towarzyszy jej radziecki cud fotografii. Uważa, że dane miejsce i kulturę warto poznać od strony kulinarnej - w końcu przez żołądek do serca.
Agata Stachowska
OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus
  • Fotoksiążki są ciekawe, ale to bardzo drogie inwestycje. Ja wywołuję zdjęcia 100-200 za jednym zamachem i tworzę zeszyt z kolażami, a reszta ląduje w albumach lub na ścianie w ramce. Tak jest po studencku – taniej.

    • Zeszyt z kolażami to rozwiązanie dla kreatywnych osób! :) No i cierpliwych. Ale nie da się ukryć, że w ten sposób można wyczarować unikatowe cudeńka :)

  • My niedawno zrobiliśmy fotoksiążkę na próbę. I jesteśmy bardzo zadowoleni. Jak tylko będzie czas zabieramy się do kolejnej :)

    • My na pewno robimy kolejną po wakacjach! :)

  • Pingback: Wspomnienia z podróży()