Jak taniej podróżować? 12 sprawdzonych sposobów

I nie chodzi tutaj o podróż najniższym możliwym kosztem. Sama nie jestem typem autostopowicza, który by nie ponosić kosztów noclegu, śpi w namiocie rozbitym na skwerku miejskim. Nie mówię również, by na siłę zaciskać pasa na wszystkim innym. Istnieje jednak kilka obszarów, w których przy minimalnym wysiłku możecie odłożyć całkiem sporo. Być może nie nazwałabym tego stricte oszczędzaniem, a po prostu rozsądnym planowaniem wyjazdu. Chcecie poznać moje sposoby? Zapraszam do wpisu!

1. Po pierwsze lataj tanimi liniami lotniczymi

Wiem, że czasem wchodząc na stronę internetową i patrząc na ceny, można odnieść wrażenie, że są one zbliżone do innych przewoźników. Nic bardziej mylnego. O wiele częściej natrafimy tu na promocje. I to nie takie obniżające ceny biletów o 20, a o 50 czy nawet 70 procent.

By ułatwić wyszukiwanie najbardziej korzystnych połączeń, powstała wyszukiwarka Skyscanner, z której od dawna korzystam. Nie trzeba przeglądać cen i terminów na stronach poszczególnych przewoźników. Wystarczy podać lotnisko startowe lub kraj wylotu i punkt docelowy. Wybrać konkretną datę lub interesujący przedział czasowy i voila. W jednej chwili wyszukiwarka przeskanuje wszystkie dostępne opcje pod kątem Waszych kryteriów i pokaże najbardziej korzystne połączenia w formie czytelnych wykresów przedstawiających wysokość cen. Teraz w łatwy sposób możecie konfigurować lot tak, by zgrać pasujący Wam termin z satysfakcjonującą ceną. Po wybraniu połączenia, możecie od razu przejść na stronę przewoźnika i zakupić bilet.

zwalizka_pl_Jak taniej podrozowac_02

Czasem pojawiają się tak duże okazje, że istnieje marna szansa, by zarezerwować je przez Skyscanner. W tym celu warto być na bieżąco z informacjami zamieszczanymi na loter.plfly4free.pl – polecam śledzenie ich na Facebooku. Gdy pojawia się lot do jednej z europejskich stolic za 39 zł w dwie strony lub lot do USA za 900 zł, nie ma zbyt wiele czasu do namysłu. Jeśli chcecie załapać się na takie zniżki, to radzę jak najszybciej przejść na stronę podanego przewoźnika i rezerwować lot.

Czasem się uda, innym razem nie – często istnieje mała pula super tanich biletów i wtedy obowiązuje zasada, kto pierwszy, ten lepszy.

2. Lataj z bagażem podręcznym

Nie dość, ze nic nie kosztuje, to torba jest lżejsza – na weekendowy wyjazd na pewno powinna wystarczyć. Poza tym wyjeżdżając z bagażem podręcznym, istnieje o wiele mniejsza pokusa zakupowa. Wiedząc, że macie ograniczone miejsce w torbie, nawet nie będzie się Wam chciało chodzić po sklepach. Czyli macie tutaj podwójną oszczędność – nic nie wydajecie na dodatkowy bagaż i nie tracicie pieniędzy na nieplanowane zakupy.

3. Rezygnuj z dodatkowych opcji oferowanych przy zakupie biletu

Mowa tutaj o wszelkich usługach, które przy zakupie biletu proponuje przewoźnik. Skoro i tak lecicie już tanią linią lotniczą, to po co Wam rezerwacja konkretnego miejsca w samolocie czy pierwszeństwo wejścia na pokład? 50 zł tu, 50 zł tam i idea taniego podróżowania nagle zanika. To samo tyczy się proponowanego ubezpieczenia bagażu – skoro lecicie z podręcznym, to przecież i tak przez cały czas macie go na oku. Ubezpieczenie podróżne? Liczę na to, że jesteście odpowiedzialnymi ludźmi i dbacie o to we własnym zakresie.

4. Auto wynajmuj z wyprzedzeniem i zawsze przez Internet!

Jeśli na miejscu zamierzasz wypożyczyć samochód, by wygodniej zwiedzać okolicę, pamiętaj, by za jego rezerwację zabrać się z odpowiednim wyprzedzeniem. Ceny w wypożyczalniach na miejscu (szczególnie na tych lotniskowych) są po prostu wyższe, co często spowodowane jest tym, że dostępne od ręki modele aut są po prostu lepszej klasy. Lepiej więc dokonać rezerwacji przez Internet, wybierając małe auto, które przy podróży w dwie osoby na pewno będzie wystarczające (lecąc do południowej Europy szczególnie miejcie na uwadze, by dany model posiadał klimatyzację!). Jako przykład mogę podać sytuację z Włoch: małe auto (Volkswagen Up) wypożyczone przez Internet kosztowało 17 euro/dzień, a na miejscu w wypożyczalni na identycznych warunkach 49 euro/dzień. W tym przypadku za cenę internetową można pojeździć 3 dni w cenie 1 dniowego wypożyczenia na miejscu.

Przy rezerwacji auta również polecam korzystanie z wyszukiwarek internetowych. Na Skyscanner istnieje opcja wyszukiwania ofert z wielu wypożyczalni.

5. Nie kupuj jedzenia na lotnisku

A najlepiej niczego w oczekiwaniu na lot (no może z wyjątkiem wody, z którą nie przejdziesz kontroli). Czasem rachunek nawet na polskim lotnisku może zaskoczyć – ponad 100 zł za proste śniadanie dla dwóch osób z kawą? Na to wychodzi! Za granicą może to być w przeliczeniu jeszcze więcej. Lepiej zjeść porządne śniadanie w domu i … No właśnie, co? Patrz punkt 6.

6. Rób kanapki

Wszelkie batoniki zbożowe i przekąski kupione wcześniej również są wskazane. Na pewno przydadzą się w oczekiwaniu na samolot, jak i po przylocie na miejsce. Tym bardziej, że tanie linie lotnicze latają na niskobudżetowe lotniska, które od centrum miasta dzieli najczęściej kilkadziesiąt kilometrów. Ręczę za to, że po wyjściu z samolotu (jeśli nawet nie w trakcie lotu) poczujesz, że nadchodzi wielki głód i co wtedy? Wejdziesz do pierwszego lepszego lotniskowego sklepu i zapłacisz za kanapkę i napój tyle, co za dobry obiad w lokalnej knajpce?

7. Nie jeździj taksówkami

No chyba ze latasz dużą grupą i po podziale kosztów na kilka osób może się to opłacić. Duże miasta mają najczęściej bardzo dobrze rozwiniętą komunikację miejską i podmiejską. Metra, tramwaje, autobusy i kolejki – masz w czym wybierać. Do tego najczęściej jeden bilet obowiązuje na wszystkie środki transportu, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by dowolnie łączyć przejazdy.

8. Starannie wybieraj hotel

Przy wyborze noclegu nie kieruj się jedynie bliskością do centrum. Ważniejsza jest komunikacja miejska. Bo jeśli hotel znajduje się trochę dalej, ale tuż przy nim jest stacja głównej linii metra, to warto rozważyć tę opcję. Ceny noclegów w ścisłym centrum miasta mogą przyprawić o ból głowy, za to w dalszych dzielnicach są bardziej przystępne. A przecież i tak zwiedzając miasto najczęściej kupuje się dzienny lub kilkudniowy bilet na komunikację – dojazdy nie będą więc problemem.

9. Obserwuj miejscowych

Gdzie jedzą, gdzie chodzą na imprezy, gdzie robią zakupy, co kupują. Już nie raz kierowałam się tą zasadą we Włoszech i odkrywałam naprawdę świetne knajpki z pyszną pizzą za kilka euro. To samo tyczy się pubów – jesteś w Hiszpanii i chcesz wyjść wieczorem ze znajomymi, ale niekoniecznie wrócić spłukanym? Podpytaj się miejscowych, gdzie chodzą na piwo, gdzie są najlepsze drinki. Na pewno wyjdziesz na tym lepiej, niż gdybyś poszedł za tłumem turystów.

zwalizka_pl_Jak taniej podrozowac_03

Wiadomo, że ta zasada może się nie sprawdzić się w ZEA czy innym kraju, gdzie poziom luksusu znacznie przewyższa przeciętnego turystę. Ale w dzisiejszym wpisie przecież nie o takich krajach mowa.

10. Planuj posiłki z wyprzedzeniem

Nie wiem jak Wy, ale dla mnie jednym z głównych zalet podróżowania jest jedzenie. Czy jest coś lepszego od próbowania lokalnej kuchni i odwiedzania knajpek popularnych wśród mieszkańców? By nie popełnić jedzeniowej wtopy, mniej więcej zaplanuj, co chcesz zobaczyć danego dnia i wyznacz orientacyjne godziny na posiłki. Dzięki temu będziesz mógł wcześniej zaplanować, gdzie i co zjeść w danej okolicy. Wiadomo, głodny i nieznający miasta człowiek może często wybrać pierwszy lepszy lokal – niesmacznie i zarazem drogo to najgorsza z możliwych opcji. Warto czytać opinie na TripAdvisorze – można tam zobaczyć, jak dany lokal ocenili inni turyści, a nawet obejrzeć zdjęcia samych potraw.

11. Nie kupuj pamiątek, gdzie popadnie

Lubisz pamiątki? Ok, ja też – szczególnie magnesy na lodówkę, ale nie kupuj ich w pierwszym napotkanym sklepie. Najpierw zrób rozeznanie – ceny tych samych produktów potrafią się znacznie różnić w różnych częściach miasta. Podczas zwiedzania na pewno będziesz też w mniej turystycznych punktach miasta. To dobry moment na zakup pamiątek – a kilka euro czy funtów będziesz miał w kieszeni.

12. Rezerwuj przez Internet

To, co się da, rezerwuj i kupuj przez Internet. Mowa o wszelkich wejściówkach i biletach np. na transfer z i do lotniska. Nie dość, że w większości przypadków ceny są niższe, to zaoszczędzisz czas i stanie w kolejkach na miejscu. Naprawdę – Internet nie gryzie, płatność kartą również;)

Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze wolę wydać na kolację w dobrej restauracji. Może i w ten sposób niekoniecznie maleją koszty podróży, za to jak wzbogaca się moje podniebienie? Jeśli mamy tu jakiś kulinarnych smakoszy, to na pewno mnie zrozumieją!;)

A Wy, macie jakieś sposoby na tańsze podróżowanie? Jeśli tak, to chętnie je poznam!

Agata Stachowska

Agata Stachowska

Pasjonatka podróży i dobrego jedzenia. Choć sercem bardziej na zachodzie, to w wyprawach zawsze towarzyszy jej radziecki cud fotografii. Uważa, że dane miejsce i kulturę warto poznać od strony kulinarnej - w końcu przez żołądek do serca.
Agata Stachowska
OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus