La Défense, czyli nowoczesna strona Paryża

Dziś słów kilka o dzielnicy białych kołnierzyków i szklanych wieżowców. O miejscu, gdzie nowoczesna sztuka dopełnia strzelistą architekturę. Ze względu na liczne biura, które zajmują naprawdę sporą powierzchnię, jest to największe centrum biznesowe w Europie. I choć trudno uwierzyć, współczesny wygląd dzielnicy powstał ostatecznie na początku lat 90. XX wieku. O La Défense wspominałam już poprzednio, jednak pomyślałam, że warto poświęcić jej osobny wpis – głównie ze względu na sporą ilość zdjęć, które tam zrobiłam.

Liczne tablice z planem całej dzielnicy i dokładnym oznaczeniem, w którym miejscu się znajdujecie, na pewno okażą się przydatne.

Plan dzielnicy znajdujący się zaraz przy wyjściu ze stacji metra

Plan dzielnicy znajdujący się w pobliżu stacji metra

La Défense swoim charakterem odbiega zupełnie od innych części Paryża. Nie umknie to Waszej uwadze choćby podczas spoglądania na panoramę miasta z perspektywy Łuku Triumfalnego przy Avenue des Champs-Élysées, bowiem wieżowce i nowoczesny łuk można dostrzec nawet stamtąd.

Widok w stronę nowoczesnej dzielnicy - zdjęcie robione z tarasu na Łuku Triumfalnym

Widok w stronę nowoczesnej dzielnicy – zdjęcie robione z tarasu na Łuku Triumfalnym

Dla porównania widok na drugą stronę, czyli Champs-Élysées. W oddali kolumna na Placu de la Concorde

Dla porównania widok na drugą stronę, czyli Champs-Élysées. Różnica w panoramie miasta jest ogromna

Jadąc do tej dzielnicy, najlepiej wysiąść z metra na stacji Esplanade de la Défense, a nie na docelowym przystanku (la Défense).  Wyjście ze stacji prowadzi na rozległy taras widokowy. Z jednej strony rozciąga się widok na Paryż z Łukiem Triumfalnym w centralnym miejscu, a z drugiej na supernowoczesną zabudowę La Défense z głównym punktem, którym jest Grande Arche.

Taki widok ukazuje się po wyjściu ze stacji metra

Taki widok ukazuje się po wyjściu ze stacji metra

I w przybliżeniu

I w przybliżeniu. Po lewej stronie w oddali można dostrzec Łuk Triumfalny

Idąc promenadą w stronę Wielkiego Łuku, mija się przeróżne instalacje i rzeźby. W połowie Esplanady znajduje się wielobarwna fontanna, nazywana organami wodnymi, gdzie w weekendy obejrzeć można spektakle oparte o dźwięk i światło.

Zresztą sami zobaczcie, co mijałyśmy zmierzając promenadą w stronę łuku.

Napotkałyśmy między innymi na taką oto instalację

Napotkałyśmy między innymi na taką oto instalację

I te same "kijki" fotografowane z drugiej strony

I te same „kijki” fotografowane z drugiej strony i w oddali Łuk Triumfalny

Tutaj wspomniana wcześniej fontanna

Tutaj wspomniana wcześniej fontanna

Z drugiej strony jest bardziej kolorowa

Z drugiej strony jest bardziej kolorowa

Co powiecie na taki budynek?

Co powiecie na taki budynek?

Albo na taki?

Albo na taki?

Na końcu promenady, tuż przy Łuku, znajduje się centrum handlowe Le Quatre Temps, które w nocy rozświetla swoimi różnokolorowymi neonami cały plac i nadaje mu magiczny charakter.

Sam Wielki Łuk ma wysokość 110 m i wykończony jest białym marmurem, szarym granitem i szkłem. To dzieło Duńczyka Johanna Otto von Spreckensen’a. Co ciekawe, znajduje się on na przedłużeniu Paryskiej Osi Historycznej, która łączy prawie w linii prostej Luwr, Łuk Triumfalny i właśnie La Défense.

Widok na Wielki Łuk i kawałek centrum handlowego

Widok na Wielki Łuk i kawałek centrum handlowego. Zdjęcie robione było pod wieczór – jak widzicie światła na galerii już się palą

Tak prezentuje się łuk z bliska

Tak prezentuje się łuk z bliska – zdjęcie robione jeszcze przed zmrokiem

Podwieszone pod Łukiem ala żagle

Podwieszone pod Łukiem ala żagle – niestety już po zmroku

Oprócz żagli pod łukiem postawione są szklane ścianki. Musiały pojawić się niedawno, bo nie przypominam sobie, żebym je widziała podczas wcześniejszych wizyt w Paryżu

Oprócz żagli pod łukiem postawione są szklane ścianki. Musiały pojawić się niedawno, bo nie przypominam sobie, żebym je widziała podczas wcześniejszych wizyt w Paryżu

W środku budynku znajdziecie galerię sztuki nowoczesnej, ale także zwykłe instytucje, biura i restauracje. Największą atrakcję stanowi chyba wjazd na szczyt łuku windą z przeźroczystymi ścianami. Rozciągający się stamtąd widok na dzielnice Paryża zapiera dech w piersiach. Z tego co pamiętam, jest to koszt ok. 8 euro. Oprócz wjazdu na taras widokowy, nowoczesna dzielnica oferuje jeszcze kilka innych atrakcji. To przede wszystkim półkoliste kino Dome IMAX, a także Muzeum Automobilii, które z pewnością ucieszy samochodowych maniaków.

Dzielnicę tę najlepiej odwiedzić dwukrotnie – rano lub w ciągu dnia i w nocy, ponieważ żyje ona wtedy zupełnie innym życiem. W ciągu dnia aleje i promenada przepełnione są pracownikami biurowców i wielkich korporacji, którzy ubrani bardzo formalnie przemykają szybko nie oglądając się na boki. W międzyczasie rozmawiają przez telefon, sprawdzają emaile i popijają do tego kawę, kupioną na wynos w jednej z wielu kawiarni. Bo czemu by nie robić wszystkiego naraz, w końcu czas to pieniądz! O tej porze na darmo też będziecie szukać wolnego stolika w znajdujących się tam restauracjach. Bo choć pracować trzeba, to trzeba też wyjść z pracy na lunch i wypić spokojnie choć jedną kawę rozkoszując się widokiem tętniącego życiem La Defense.

Dzielnica w ciągu dnia tętni życiem

Dzielnica w ciągu dnia tętni życiem

Oprócz pracujących tu paryżan spotkać można także turystów

Oprócz pracujących tu paryżan spotkać można także turystów

Z kolei wieczory na La Defense to zwrot o 180 stopni. Z tętniącej życiem dzielnicy biznesu zmienia się ona w spokojne miejsce, idealne na spacer i odpoczynek od miejskiego tłumu. W La Defense zakocha się każdy, kto weźmie butelkę wina lub kubek kawy i usiądzie wieczorem na schodach łuku. Cisza, widok na promenadę oprawiony kolorowymi neonami i wyłaniający się z oddali oświetlony Łuk Triumfalny sprawią, że zapragniecie tam wracać za każdym razem, gdy będziecie w Paryżu.

A tu już zdjęcie Esplanade de la Defense robione nocą ze schodów Łuku

A tu już zdjęcie Esplanade de la Defense robione nocą ze schodów Łuku

Centrum handlowe Les Quatre Temps szczególnie ładnie prezentuje się w nocy

Centrum handlowe Les Quatre Temps szczególnie ładnie prezentuje się w nocy

Jedna z wielu restauracji w nowoczesnej dzielnicy

Jedna z wielu restauracji w nowoczesnej dzielnicy

I jeszcze jedno ujęcie na podświetlone centrum handlowe

I jeszcze jedno ujęcie na podświetlone centrum handlowe

To była moja trzecia wizyta w mieście zakochanych i tak, jak poprzednich, nie wyobrażałam sobie jej bez choć jednego dnia spędzonego na La Defense. Tym razem jednak z uwagi na bagaż podręczny nie dałam się ponieść zakupowemu szaleństwu, a jedynie magii wieczoru – siedząc na schodach z kubkiem gorącej kawy i napawając się widokiem na inne oblicze Paryża.

Agata Stachowska

Agata Stachowska

Pasjonatka podróży i dobrego jedzenia. Choć sercem bardziej na zachodzie, to w wyprawach zawsze towarzyszy jej radziecki cud fotografii. Uważa, że dane miejsce i kulturę warto poznać od strony kulinarnej - w końcu przez żołądek do serca.
Agata Stachowska
OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus
  • Nie dziwię się, że ta dzielnica tak się Wam podoba. Mnie również przypadła do gustu i to bardzo. Prawdopodobnie odwiedzę Paryż w przyszłym roku. A jeśli tak to pewnie zawitam również do La defense :)

    • Agata Stachowska

      Świetnie – na pewno będziesz zadowolony :) My ledwo wróciłyśmy, a z chęcią znowu odwiedziłybyśmy Paryż. To miasto albo się kocha, albo nienawidzi, ale jak już się pokocha, to trudno jest się uwolnić :)

  • Moje serce skradły inne dzielnice Paryża, La Defense to jednak nie moja bajka. O wiele lepiej prezentuje się dla mnie panorama (zrobiłaś super zdjęcie!) i ja z kolei wrócę tam tylko, jeśli będę miała nadmiar wolnego czasu. Ale też nie mogę się nie zgodzić, że niektóre budynki robią wrażenie, bo rzeczywiście choćby ten szary w czarne zygzaki jest bardzo ciekawy. Za to potężny łuk nieco mnie odrzucił. Trochę dla mnie tam wszystko od parady. Niemniej jednak wszelkie gusta szanuję i bardzo mnie cieszy, że mogę poznawać miejsca przeze mnie niedarzone uznaniem oczami innych, bo cóż innego tak może wzbogacić wiedzę i choć trochę zmienić perspektywę! :)

    • Agata Stachowska

      Dzięki za komentarz, to jest właśnie w podróżowaniu cudowne, że każdemu podobają się inne smaczki. Tworzysz już relację z Paryża? Z chęcią ją przeczytam :)

      • Powiedzmy, że w ciągu miesiąca powinna się pojawić, bo jeszcze jestem przy Teneryfie i zabieram się wreszcie za Izrael, poza tym z paru względów nie chciałam Paryża z miejsca od razu brać na warsztat. Ale zapraszam już teraz, a ja na pewno i tak zajrzę do Twoich innych wpisów o tym mieście, jestem ciekawa, czy na innych obszarach się zgodzimy :) no ale możesz się spodziewać, że u siebie wyniosę na piedestał zupełnie inne miejsca :)