Miś po kubańsku

Nie ma takiego miasta Londyn! Mój mąż? Mój mąż z zawodu jest dyrektorem. Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem! Urodziłam się trochę za późno, by pamiętać zasady rządzące czasami, które Bareja ukazuje nam w swoich kultowych produkcjach. Pomimo, że nigdy nie kupowałam ‘na kartki’ i nie jadłam gorzkich, zielonych pomarańczy w grudniu, to od pewnego czasu czuję te smaki jakoś mocniej i widzę pewne sceny nieco wyraźniej.

Dokładniej od powrotu z Kuby. Myśl o odwiedzeniu tego kraju chodziła mi po głowie przez długi czas, z różną intensywnością. Uwierzyłam przepowiedniom, że Kuba się kończy, że to ostatni dzwonek, by zobaczyć ją w ‘prawdziwej odsłonie’. Trzy lata po śmierci Fidela Castro Kuba rzeczywiście się zmienia, ale żaden Kubańczyk, z którym rozmawiałam, nie czuje , żeby te zmiany zachodziły w odpowiednim tempie albo, by miały znaczący wpływ na jego życie. Ostra polityka Donalda Trumpa wobec Kuby jest dla mieszkańców nieprzyjemny ciosem po pojednawczej polityce Obamy. Dziś obowiązuje embargo na handel z Kubą produktami, których składowe części chociaż w 10% zostały wyprodukowane w USA, a amerykańskie wycieczkowce mają zakaz zatrzymywania się na Kubie.

sztuka kręcenia cygar

Od roku 1959, czyli od momentu przejęcia władzy przez Fidela Castro, do roku 1965, z Kuby wyemigrowało pół miliona mieszkańców. Napędzani strachem przed nowymi reformami ekonomicznymi i społecznymi masowo uciekali do Miami. Podczas trwającej dwa lata katolickiej operacji Piotruś Pan do USA wysłano 14  tys. nieletnich obywateli Kuby. Zdesperowani i niepewni jutra rodzice odsyłali swoje dzieci z ojczyzny w obawie przed ich indoktrynacją i nowym, nieznanym systemem. Mocno wierzyli, że to tylko okres przejściowy i po krótkim czasie ich dzieci wrócą do domów. Niestety, niektórzy z nich widzieli swoje pociechy po raz ostatni, a maluchy, które trafiały wprost do amerykańskich rodzin, niejednokrotnie nie miały szansy na poznanie swoich biologicznych rodziców. Wokół operacji powstało wiele kontrowersji i do dziś nie udało się rozstrzygnąć, która strona zyskała, która manipulowała, a która finalnie ugrała najwięcej na tej operacji. Wiadomo natomiast, kto stracił w najbardziej dotkliwy sposób…

Hawana

Dziś ciężko jest wyjechać z Kuby przeciętnemu trzydziestolatkowi. Marzą o dalekich podróżach, ale często nie są w stanie odwiedzić stolicy swojego kraju. Zagraniczne wycieczki efektywnie blokuje potrzeba posiadania wizy (bez wizy Kubańczycy mogą udać się na przykład do Rosji) i zaporowa cena paszportu. 

budynek HawanaNa Kubie obowiązują dwie waluty – CUC pesos wymienialne oraz CUP – pesos kubańskie, którym posługują się jedynie Kubańczycy. 100 zł to około 25 CUC czyli równowartość miesięcznej wypłaty na przykład pracowników branży hotelarskiej. Najlepiej opłacani są lekarze – około 50 CUC miesięcznie (200zł.) Nie dziwi więc fakt, że każdy, kto ma szansę na napiwek, łapczywie patrzy na kieszenie turystów. Tipowanie przekłada się na jakość usługi, więc polecam zostawiać napiwki, szczególnie w miejscach, do których będziecie wracać. Są duże szanse, że uda Wam się znaleźć klimatyczną kawiarnię. A wiadomo, że kawa najlepiej smakuje na Kubie z rumem. Tak więc każdy dzień przywitacie z carajillo. Możecie trafić do restauracji państwowej lub prywatnej. Rozróżnić je można po ilości stolików – prywatne restauracje mogą mieć ich maksymalnie 20. 

Poza szeleszczącą lub brzdękającą formą napiwku, Kubańczycy chętnie przyjmują kolorowanki, kredki, słodycze, ubrania, perfumy, mydło… Może ciężko Wam w to uwierzyć, ale są to produkty praktycznie niedostępne dla przeciętnego Kubańczyka, który nie posiada krewnych za granicą. Tylko człowiek, który może liczyć na przelew od rodziny, jest w stanie skorzystać z tego, co oferuje czarny rynek. A ten według wielu jest podstawą systemu, w którym funkcjonują mieszkańcy Kuby. 

!TIP! Jakie pieniądze zabrać na Kubę?

Wyjeżdżając na Kubę można zabrać ze sobą euro lub dolary kanadyjskie i bez problemu wymienić je na CUC. Drugą opcją jest wypłacenie pieniądzy w bankomacie z prowizją 3%. Często jednak wiąże się to z czekaniem w długiej kolejce i nie do końca pokrywającymi się z prawdą godzinami otwarcia. Karta Revolut działa bez problemu przy wypłacaniu gotówki.

Najciekawszą częścią podróży do nowego kraju jest zawsze obserwowanie miejscowych. Gapienie się na przechodniów i zastanawianie się gdzie idą, po co, co czują i czego pragną. Czy idą do sklepu, by wykupić swój miesięczny przydział jaj – 5 na rodzinę, czy może rację ryżu – 2 kg. na rodzinę? A może idą do apteki, która nie wygląda ani trochę jak sterylne, ładnie poukładane wnętrze z Panią w białym fartuchu? W kubańskiej aptece trzeba mieć receptę na każdy lek – nawet tabletkę przeciwbólową. Po co stoją w tej kolejce? Czy na sklepowej półce znajdą produkty, których rzeczywiście potrzebują, czy kupią papier toaletowy i odsprzedadzą sąsiadowi z niewielkim zyskiem? 

!TIP! Czy na Kubie jest bezpiecznie?

Kuba jest bezpieczna. Turysta jest chwilowym dobrem narodowym i trzeba o niego dbać. Poza tym Kubańczycy zdają się nie być groźnymi narwańcami. Wiadomo, że warto zachować zdrowy rozum i nie zostawiać swojego paszportu oraz najnowszego modelu telefonu z 5 kamerami na basenowym leżaku.

Na Kubie istnieje komunikacja miejska, przeznaczona tylko dla obywateli tego kraju. Jako turysta nie mamy szansy, by skorzystać z tego typu przejazdu. Jednak uwierzcie mi, że większość z Was nie chciałaby skorzystać z przejażdżki. Na przykład śmieszną hybrydą kabiny samochodu ciężarowego z naklejonym tyłem od autobusu lub innego wynalazku, dla którego nie potrafię znaleźć nazwy. Autobusy są przeludnione, spóźnione i nie wyglądają jakby spełniały jakiekolwiek wymogi bezpieczeństwa. 

Bywa, że z uwagi na wątpliwie działający transport publiczny, policja zatrzymuje prywatne samochody z prośbą o podwiezienie osoby, która czeka na przystanku. Kubańczyk na poboczu drogi, łapiący stopa, to powszechny widok. Nie używają oni jednak kciuka skierowanego ku górze, ponieważ byłoby to odebrane jako obraza. Zamiast tego machają całą dłonią, sprawiając wrażenie odbijania niewidzialnej piłki. Moje pytanie o to, czy turysta też może podróżować stopem, spotykało się z uśmiechem o lekkim zabarwieniu szyderczości. Przecież dla turystów mamy piękne Chevroletty z 1950 roku! Nie można ich wypożyczyć do samodzielnej jazdy, zawsze przychodzą w pakiecie z kierowcą. Cena takiego samochodu to około 30.000 $ tak więc firmy zajmujące się ich wynajmem, należą do państwa. Obowiązuje zakaz wywozu tych perełek motoryzacji poza granice Kuby.

!TIP! Karta turysty

Wyjeżdżając na Kubę, nie potrzebujemy wizy, a jedynie kartę turysty. Jeśli wyjeżdżacie na Kubę z biurem podróży, to z pewnością zajmie się ono wszelkimi formalnościami. Niektóre linie lotnicze (np. kanadyjska linia Sunwing) oferują kartę turysty w cenie biletu. Istnieje też możliwość zakupienia karty turysty w ambasadzie Kuby w Warszawie oraz w dużo wyższej cenie – na kubańskim lotnisku. 

!TIP! Czy na Kubie działa internet? 

Kuba jest idealnym miejscem na wakacje bez telefonu, bycia online i zasiewania nienawiści wśród znajomych, kolejnym egzotycznym zdjęciem wrzuconym na fb. Dla turysty internet serwowany jest na kartki. Godzina połączenia kosztuje 1 CUC. Internet, który mieszkańcy mogą mieć w domu, również jest limitowany oraz kosztowny. Bądźcie pewni, że przed wejściem do samolotu powrotnego, któryś z pracowników lotniska zapyta, czy nie macie kilku niepotrzebnych minut na swojej karcie internetowej. Nic nie może się zmarnować.

!TIP! Czy marihuana na Kubie jest legalna? 

Za uprawę i posiadanie marihuany grożą wysokie kary, w tym pozbawienie wolności. Myślę, że państwo musiało się w tej sposób zabiezpieczyć, by nikomu nie przyszło do głowy nielegalne wykorzystanie sprzyjających uprawie warunków klimatycznych.

Córka Raúla Castro – Mariela, walczy o prawa gejów i lesbijek, otwarcie mówi o potrzebie porzucenia starej retoryki. Hawana obchodzi w listopadzie swoje 500 urodziny i pierwszy raz od wielu lat Kubańczycy widzą fajerwerki. Miguel Díaz-Canel dwa miesiące temu zostaje prezydentem Kuby. Chińczycy, Francuzi, Niemcy zaczynają inwestować na Kubie. Coś się zmienia. 

A ja piję pyszną Canchanchare (rum, miód, cytryna), jestem odprowadzana do bramki przez lotniskowe sprzątaczki, które smutnieją, gdy mówię, że nie będzie deal’a, bo nie mam żadnych CUC, by wymienić na kanadyjskie dolary w cenie ustalonej przez nie same. Rozkminiam teorię spiskową, według której premier Kanady Justin Trudeau jest synem Fidela Castro. Przypominam sobie smak tych niedobrych, zielonych pomarańczy i myślę, że poznanie autentycznej Kuby nie jest możliwe. Karmi się nas turystycznymi banialukami, zasłaniając prawdziwe oblicze Kuby 100 różnymi gatunkami palm, w szczególności tą, która jest symbolem Kuby – palmą królewską.

Jeśli potrzebujecie kontaktu do polskojęzycznych, kubańskich przewodników, dajcie nam znać! Chętnie się podzielimy telefonami oraz adresami email i  gwarantujemy super zabawę z profesjonalnym podejściem!

Aneta Ruszczyńska

Pasją do podróży została zarażona przez tatę jeszcze w przedszkolu. Licealne podróże 'na stopa' szybko zmieniła na odkrywanie świata z perspektywy mieszkańca i tym sposobem ostatnie lata spędziła w USA, Brazylii, Danii i Szwecji. W swoich wpisach przemyca wiele ciekawostek i spostrzeżeń, a całość czyta się jednym tchem!
Aneta Ruszczyńska
OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus