Co warto wiedzieć o Peru – 11 pytań i odpowiedzi

Dziś zapraszamy na wywiad z Anną Rydzewską, studentką Turystyki i Rekreacji  na AWF w Poznaniu, która spędziła miesiąc w Peru – trzecim pod względem wielkości kraju Ameryki Południowej, w którym co czwarty obywatel mieszka w stolicy, a 45% ludności stanowią Indianie.

Rezerwat Paracas

Rezerwat Paracas

Dorota: Zacznijmy od tego, ile pieniędzy należy odłożyć, aby móc tak jak Ty nie tylko polecieć do Peru, ale też podziwiać uroki tego niesamowitego kraju ?

Ania: Jak każdą podróż, również tę do kraju Inków, można odbyć ekskluzywnie – płacąc kilkanaście tysięcy, ale też trochę bardziej po studencku przy mniejszym nakładzie finansowym. Ceny biletów zależą od tego, skąd planuje się wylot i od tego, jaki akurat jest sezon w Peru. Ja swoją podróż odbyłam na przełomie listopada i grudnia. Za trasę Berlin-Madryt-Lima w dwie strony z jedną dużą walizką zapłaciłam około 1000€. Co do wydatków na miejscu, to pokoje w licznych jak grzyby po deszczu „hostelach”( standard najtańszych pokoi naprawdę jest niski) można wynająć już za 15-20 nowych soli (1 nowy sol to około 1,2 zł) za dobę. Podróże autobusami też nie należą do specjalnie drogich, np. podróż do miejsca oddalonego od Limy o 3 godziny to wydatek około 20-30 nowych soli od osoby. Co do jedzenia, ceny są podobne do naszych polskich, ale porcje jedzenia są większe;) Myślę, że na 4-tygodniową podróż po studencku trzeba mieć około 8-10 tysięcy złotych. Wejście do najważniejszych obiektów, takich jak Machu Picchu, to aż prawie 650 złotych, ponieważ dojechać tam można tylko specjalnym pociągiem dla turystów, którego najtańsza wersja to 240 złotych w jedną stronę.

Czym zachwyca Peru?

Peru zachwyca właściwie wszystkim. Nie można określić tego jednym słowem. Jest to mieszanka kolorów, świeżych owoców, ludowych strojów i kwiatów. To połączenie zapachów wielu pysznych potraw i ich niepowtarzalny smak. Peru to kraj, który zachwyca połączeniem wybrzeża, pustyni, gór, rzek i dżungli. Każdy znajdzie tam coś, co go zachwyci.

Co wywarło na Tobie największe wrażenie – zabytki, ludzie, jedzenie, a może przyroda?

Duże wrażenie wywarła na mnie liczba ludzi, którzy za wszelka cenę chcą mieszkać w Limie, stolicy kraju. W zasadzie to miasto, mające już 43 dzielnice, wciąż zyskuje nowych mieszkańców. Ubodzy ludzie sprowadzają sie do Limy za wszelką cenę po to, by tylko żyć w stolicy. Budują domy z drewna na zboczach gór ryzykując ich utratę podczas kolejnego trzęsienia ziemi. Każde inne, choćby duże, miasto w Peru to prowincja. Największe wrażenie robiła na mnie determinacja tych ludzi i uśmiech, który towarzyszy im każdego dnia.

machu piccu

Machu Picchu

Jak opiszesz ludzi, których tam spotkałaś? Życie w Peru bardzo różni się od życia w Polsce?

Myślę, że miałam ogromne szczęście, ponieważ zostałam ugoszczona przez prawdziwych Peruwiańczyków, których życie obserwowałam przez cały swój pobyt. Ludzie tam, oprócz pięknej latynoamerykańskiej urody, posiadają również wielkie, otwarte i pełne miłości serca. Są niesamowicie troskliwi i przez cały pobyt byłam pod opieką osób, dla których moje bezpieczeństwo było najważniejsze. Swoją miłość wyrażają przez wielkie porcje obiadu. Peruwiańczycy, których zaufanie tak bardzo zostało nadwyrężone przez kolonizatorów, są trochę nieufni. W najbliższym rodzinnym gronie ufają sobie bezgranicznie, ale w innych kontaktach postępują wg zasady „umiesz liczyć, licz na siebie”. Każdy tam dba o swój własny interes, bo wie, że jeśli sam tego nie dopilnuje, to nikt nie zrobi tego za niego. Kiedy patrzyłam na nich, jak zmierzają sie z trudem dnia codziennego, jego problemami, często widziałam te same sytuacje, które przytrafiają się w Polsce.

Ze względu na moje zamiłowanie do gotowania i pieczenia, muszę Cię zapytać o to, co jada i pija się w Peru?

Lista potraw i deserów nie ma końca. Wszystko ze świeżych produktów kupionych na targu. Miałam okazje wybrać się na taki targ po zakupy. Było to dość szokujące dla mnie doświadczenie. Tę wyprawę zapamiętam do końca życia. Ilość kolorów i zapachów była nie do opisania. Świeże mięso (bardzo bardzo świeże, jeszcze w całości i z całym wyposażeniem zewnętrznym i wewnętrznym), owoce morza, owoce, ziemniaki, kukurydza. Zaskoczeniem dla mnie było, że nasz poznański ziemniak, król polskich talerzy, w Peru pełni funkcje bardziej warzywa niż najważniejszego składnika obiadu. Szokujące dla mnie połączenie dużej ilości ryżu i ziemniaków oraz sporego kawałka mięsa zawsze zapełniało mnie po brzegi. Co do deserów, moim ulubionym jest ryż z cynamonem i rodzynkami. Jeśli pytasz o napoje, to nic nie dorówna chica morada. Jest to bardzo orzeźwiający napój, który robi się poprzez wygotowanie fioletowej kukurydzy z cynamonem i goździkami. Napar ten przyprawia sie dużą ilością cukru i soku z cytryny lub pomarańczy. Całość jest niesamowicie pyszna i idealna na upalne dni.

A ile przykładowo zapłacimy za obiad, deser lub kawę w Peru?

Ceny są niższe niż w Polsce, a porcje większe. Za około 15 złotych zjemy już coś naprawdę dobrego.

Najbardziej egzotyczna potrawa/deser, który jadłaś będąc w Peru to…

To nabite i pieczone na ogniu na patyczku od szaszłyka kawałki mięsa z alpaki. Alpaka to zwierze podobne z budowy do lamy, ale mniejsze.

chica morada

Chicha morada, czyli odmiana napoju alkoholowego wyrabianego przez Indian z rejonu Andów przygotowana z specjalnego gatunku kukurydzy tzw. maiz morado (purpurowa kukurydza). Ma ona słodki smak i jest wyrabiana na skalę przemysłową w butelkach i puszkach.

Czy w trakcie Twojego pobytu w Peru bywało niebezpiecznie? Pamiętasz jakąś kryzysową sytuację?

Byłam pilnie strzeżona przez mojego przyjaciela, który mnie gościł oraz całą jego rodzinę, więc nie było takich sytuacji, ale moja osoba przyciągała uwagę mieszkańców.

A jak wygląda transport publiczny w Peru? Czym najlepiej poruszać się zwiedzając Peru i – co najważniejsze – ile to kosztuje?

Peru zróżnicowane jest nie tyko pod względem krajobrazu, ale też standardu życia i zamożności mieszkańców. W prowincjach najlepiej poruszać sie taksówkami albo autobusem za kilka soli. Są też miejsca, gdzie funkcjonują tylko tak zwane mototaxi, czyli obudowane motory z miejscem dla dwóch pasażerów. Pięciominutowa przejażdżka takim pojazdem kosztuje 1,5-2 soli. Nie polecam jednak wybierania tego środka transportu w Limie, ponieważ tam ruch uliczny jest bardzo duży i wydaje się to niebezpieczne. Podczas pobytu usłyszałam takie zdanie: „Jeśli nadal będzie przybywać tyle samochodów, ile przybywa każdego dnia w Limie, to za dwa lata nie będzie można wyjechać z własnego podjazdu”. Niesamowite korki, jakie blokują stolicę o każdej praktycznie porze, połączone z brakiem znaków drogowych i ciągłym hałasem setek wciśniętych klaksonów, stanowią dla osób o słabych nerwach – takich jak ja – duże wyzwanie.

Mała lama

Mała lama

Jeżeli jesteśmy już przy pieniądzach, to jak porównałabyś ceny w sklepach w Polsce i w Peru?  Co opłaca kupować się w Peru, a w co zdecydowanie lepiej zaopatrzy ć się w Polsce?

Wszystko, co jest w Polsce, jest też w Peru. Ceny są porównywalne. Najważniejsze, by z Polski zabrać wygodne buty i kartę od aparatu o dużej pojemności. Co do waluty, to najlepiej zabrać ze sobą dolary amerykańskie, ponieważ przelicznik jest korzystniejszy, niż przelicznik euro.

Czego nauczył Cię ten wyjazd?

Wyjazd do tak odległego kraju nauczył mnie, że marzenia się spełniają, że warto wierzyć i czekać. Przekonałam sie o tym, jak piękny i niepowtarzalny jest każdy kraj, że ludzie, choć są daleko i z pozoru różnią się od nas, mogą nas wiele nauczyć. Wyjazd ten też nauczył mnie tolerancji i otwartości na inne kultury i innych ludzi. Nigdy nie zapomnę tej energii, którą czułam w Machu Picchu, ani tego słonego wiatru na Playa Roja w rezerwacie Paracas. Nie zapomnę też ludzi, których tam poznałam, a miłość do Peru już na zawsze pozostanie w moim sercu. Choć dalekie i egzotyczne Peru ma przede mną jeszcze wiele tajemnic, to czuję, że jakąś część tego pięknego kraju już poznałam i jeśli tylko będę mogła, wrócę tam po więcej. Jeśli wahasz się, czy wybrać się w daleką, a może bliską podróż… Jedź! Nie bój się. Zawalcz o swoje marzenia. Zawalcz o siebie!

Co myślicie o takim wyjeździe do Peru? Są tu jakieś osoby, które również zdecydowały się na wyjazd w tak odległe geograficznie, ale i kulturowo miejsce?

Autor: Dorota Królak

OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus