Pociąg Curitiba-Morretes | Przejazd przez Atlantycki Las Deszczowy

Czyli krótka opowieść o tym, jak wsiąść do pociągu nie byle jakiego.

Wprost z Foz do Iguaçu wybraliśmy się do Curitiby. Miasta położonego w południowej części Brazylii, o zupełnie odmiennej przyrodzie i klimacie od reszty kraju. Czy wiedzieliście, że w stanie Paraná występują cztery pory roku i czasem zdarzają się opady śniegu? Mieszkańcy z tego regionu również wyglądają inaczej, bardziej europejsko. Mają blond włosy, niebieskie oczy, a sama Curitiba jest największym skupiskiem Polonii w Ameryce Południowej. Wśród wielu turystycznych atrakcji stanu, którego Curitiba jest stolicą, bezspornie jedną z największych i najpopularniejszych jest Serra Verde Express.

13 (1)

Pociąg Serra Verde Express

Przejażdżka tym pociągiem jest niewątpliwie inna od wszystkich. Trwa ok. 3 godziny,  podczas których pokonujemy jedynie 110 km. Pociąg rozwija prędkość  zaledwie do 30km/h. Mamy więc czas na relaks i podziwianie widoków. A jest się czym zachwycać, ponieważ przemierzamy Atlantycki Las Deszczowy!

4Mgła, którą widzicie na zdjęciu, z uwagi na klimat miejsca często towarzyszy przeprawom.

10

3Kiedy pociąg przejeżdża przez most, można podziwiać wielkość lasu i towarzyszącą mu przestrzeń. Właściwie to można to zrobić 30 razy, ponieważ tyle właśnie mostów znajduje się na trasie. Największy z nich to São João Bridge. Zaprojektowany w Brazylii, wykonany w Belgii i ważący 480 ton!

5

7Curitiba położona jest 935 m n.p.m. Gdy pociąg mija pierwszy z trzynastu tuneli, znajduje się w najwyższym punkcie swojej trasy – 955 m n.p.m. i od tego momentu zaczyna się sukcesywnie obniżać, aż do osiągnięcia 10 m n.p.m.

8Pociąg przejeżdża także w okolicy Piraquara City, którego 93% zajmuje woda. Znajdziemy tu ponad 1000 różnych strumieni rzek. Jest to również miejsce, w którym rodzi się Iguaçu River, przecinająca cały stan aż do Foz do Iguaçu.

1Przy torach dalej stoją stare budynki dworców. Jeden z nich – Plated Station – był bardzo popularnym przystankiem w latach 50-tych, którym to towarzyszył projekt zbudowania kolei elektrycznej. Zasilany elektrycznie pociąg opuszczał więc Curitibę, a na wspomnianej stacji następowała zmiana pociągu elektrycznego na inny, o pięknej nazwie Maria Fumaça. Cały proces zajmował około pół godziny, więc pasażerom serwowano kawę i muffinki. Po porzuceniu projektu, który okazał się niemożliwy do wykonania, kawowo-muffinkowa tradycja gościła na tej stacji jeszcze przez lata.

11

A tu widok z trochę innej perspektywy.

12

Ostatnim punktem, tuż przed samym Morretes, jest Marumbi State Park z idealnymi miejscami do wspinaczek. Największą z dziewięciu gór Marumbi jest góra Olympus.

12825172_990175327697331_484510375_n

Jeden z domów położonych najbliżej stacji dworca

Sam cel naszej podróży to małe miasteczko Morretes. Jego nazwa oznacza ni mniej, ni więcej, a „otoczony przez góry”. Zamieszkuje je niecałe 18 tys. mieszkańców. Znane jest z produkcji imbiru, marakuji, aceroli i bananów. Poza tym ważnym elementem gospodarki są turyści, przywożeni codziennie do miasta. Dla tych, którzy planują dłuższy pobyt w tej małej, spokojnej miejscowości na pewno nie zabraknie miejsc do wspinaczek, spacerów i odkrywania przyrody. Koniecznie sprawdźcie Graciosa Road, czy Nhundiaquara River!

Tym, którzy Morretes traktują jako przystanek w drodze na wyspę Ilha do Mel, albo nie planują dłuższego pobytu, Morretes jeszcze długo będzie pachniało typowym dla tego miejsca specjałem lokalnej kuchni -Barreado. Podstawą dania jest wołowina gotowana wcześniej kilka godzin z boczkiem i smalcem, dla uzyskania wyśmienitej miękkości. Po procesie duszenia wygląda jak znany nam gulasz. Kolejny składnik to ryż, którego nie da się uniknąć w brazylijskiej kuchni, banany i farofa. Jeśli jeszcze nie wiecie, co to farofa, to zapraszam Was do mojego poprzedniego wpisu o kuchni brazylijskiej!

Poszczególne składniki należy wymieszać razem na papkę tak, by po odwróceniu glinianego naczynia wszystko zostało w środku niczym ubite białka! Ciężko stwierdzić, czy ten element wymyślono dla rozrywki turystów, ale kelner, który prezentował nam sposób, w jaki każdy powinien przygotować swoje Barreado, naprawdę odwrócił talerz nad głową naszej koleżanki!

I jeśli dziwi Was połączenie banana z mięsem, to zapewniam, że to tylko brzmi kosmicznie dziwnie – bo w rzeczywistości smakuje nieziemsko!

barreado morrtes

Barreado

14

Jedna z głównych ulic historycznego Morretes

15

banana morretes

Pamiętajcie też, że Morretes słynie z przepysznej cachaçy :) Na zdjęciu kilka lokalnych wyrobów

Gdzie kupić bilet na pociąg?

Istnieje kilka opcji zakupu biletu na pociąg. Można zrobić to przed planowaną wycieczką za pośrednictwem strony www. W razie jakichkolwiek pytań czy wątpliwości istnieje możliwość skontaktować się wprost z organizatorem  za pośrednictwem maila patriciaw@serraverdeexpress.com.br.

Druga opcja to bezpośredni zakup biletu na dworcu. A trzecia to wykupienie pakietu w hotelu.

Tak przedstawiają się ceny zwykłych biletów na pociąg:

ceny

Pociąg odjeżdża codziennie o 8.15 z Curitiby, z dworca przy 330 Avenida Presidente Afonso Camargo i ok. 11.00 dojeżdża do Morretes. Powrót z Morretes jest możliwy o godzinie 15.00.

Pociąg Litorina, czyli typowo turystyczny, odjeżdża w soboty i święta o godzinie 9.15. W niedziele o 7.30 dojeżdża nieco dalej niż do Morretes – do Paranaguá. Warto jednak sprawdzić rozkład, czas i rodzaje pociągów, ponieważ gdy my planowaliśmy swoją wycieczkę, okazało się, że pociąg do Paranaguá z niewyjaśnionych przyczyn nie jeździ.

W zależności od naszych oczekiwań i grubości naszego portfela możemy zdecydować, który rodzaj wagonu jest dla nas najlepszy. Możemy wybrać, czy zależy nam skórzanych obiciach foteli, możliwości wypicia piwa, a może anglojęzycznym przewodniku?

Poza tym istnieje też opcja wspomnianego przeze mnie pakietu, który przewiduje odebranie z hotelu, regularną trasę pociągu Serra Verde Express, lunch w Morretes, powrót z Morretes vanem i krótki przystanek w miejscowości Antonina.

Ceny lepszego pakietu wyglądają następująco:

ceny pakiet

Jakąkolwiek opcję wybierzecie, na pewno nie pożałujecie ani jednej minuty spędzonej w pociągu! A ja podczas mojej podróży przekonałam się, że nie wszystkie pociągi działają na mnie usypiająco!

Jesteście gotowi na kolejne wpisy z Brazylii? :)

Aneta Ruszczyńska

Aneta Ruszczyńska

Zawsze służy dobrą radą i potrafi rozbawić każdego do łez. Choć jej sercu bliższa jest Europa Wschodnia, a podróżując po Ukrainie czuła się jak w domu, to od 1,5 roku mieszka w USA - obecnie w Nowym Jorku. Korzystając z tego nie marnuje żadnej okazji, by poznawać Stany kawałek po kawałku. Na stronie więc przybliży nam życie za Oceanem i pochwali się tym, co udało jej się do tej pory zwiedzić.
Aneta Ruszczyńska
OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus
  • Podczas takiego przejazdu chyba ciężko się oderwać od okna ;d

  • „I jeśli dziwi Was połączenie banana z mięsem” – i to jak!!! Jestem bananożercą, ale w życiu nie przyszłoby mi do głowy takie połączenie. Brzmi co najmniej FUJ, ale skoro mówicie, że pycha to może dałabym się nawet namówić na posmakowanie. ;)
    Podczas tej podróży pociągiem miałabym ochotę wyskoczyć w krajobraz. ;) Niecierpliwa jestem, a 30 km/h brzmi strasznie. Dłużyło Wam się?

  • KamKam Visuals

    Moja przyjaciółka mieszka w Curitibie :) Mam nadzieję ją wreszcie odwiedzić. Koniecznie będziemy musiały przejechać się tym pociągiem! :)

  • fajna, tajemnicza atmosfera w zamglonym lesie….ale już sobie wyobrażam jaka tam musi być wilgoć :-P ja chyba jednak wolę przestrzenie i pustynie, niż las ;-) ale obiektywnie ciekawe…zaciekawiliście mnie tym przepisem, lubię eksperymentować ;-)

  • malaiduzywpodrozy

    Wow, ale widoki!! Nas w Rosji czekają raczej inne krajobrazy z pociągu :P