Polskie miasta: Spacer po Golubiu-Dobrzyniu

Golub-Dobrzyń to niepozorne miasteczko znajdujące się w województwie kujawsko-pomorskim, niedaleko Torunia. Pewnie zastanawia Was, co to w ogóle za nazwa? Otóż jest to połączenie nazw dwóch miasteczek – kiedyś Golub i Dobrzyń funkcjonowały, jako dwa osobne ośrodki miejskie. Do dziś można zauważyć ten rodowód w wypowiedziach mieszkańców. Często można usłyszeć, że ktoś idzie na pocztę do Dobrzynia, a na rynek do Golubia.

Znakiem rozpoznawczym tego miasta jest zamek krzyżacki z XIII wieku. Jeśli ktoś kiedykolwiek słyszał o Golubiu-Dobrzyniu, to albo w kontekście turnieju rycerskiego, albo jest moim znajomym i wie, że stamtąd pochodzę ;D

Dwa miasteczka oddziela płynąca między nimi rzeka – Drwęca, przez którą można przejść dwoma mostami – tzw. małym i dużym mostkiem. Od razu zaznaczam, że dawny Dobrzyń był przemysłową częścią miasta, tu znajdowały się zakłady pracy i bloki mieszkalne. Golub natomiast jest miastem starszym i od zawsze szczycił się piękną starówką. Dodatkowo to w tej części miasta znajduje się zamek krzyżacki.

Miejsca, które ujrzycie w tym wpisie, są tymi głównymi wartymi uwagi zabytkami miasta i możecie je wszystkie odwiedzić podczas jednego spaceru tak, jak ja to zrobiłam przy wykonywaniu poniższych zdjęć.

No to zaczynamy od Dobrzynia – tak jak wspominałam wcześniej, ze względu na mieszkalny charakter miasta, nie ma tam zbyt wiele do oglądania.

Pierwszy punkt spaceru - Kościół w Dobrzyniu. Niestety nie zrobiłam zdjęcia wewnątrz, ale musicie wierzyć mi na słowo, że sufit i ściany pokryte się kolorowymi freskami.

Pierwszy punkt spaceru – Kościół w Dobrzyniu. Niestety nie zrobiłam zdjęcia wewnątrz, ale musicie wierzyć mi na słowo, że sufit i ściany pokryte się kolorowymi freskami.

Naprzeciwko wejścia do Kościoła znajduje się mały park z fontanną

Naprzeciwko wejścia do Kościoła znajduje się mały park z fontanną

Plac 1000-lecia z tablicami pamiątkowymi prześladowanych mieszkańców w latach 1939-1956

Plac 1000-lecia z tablicami pamiątkowymi prześladowanych mieszkańców w latach 1939-1956

No i tyle by było z miejsc godnych uwagi w Dobrzyniu. Na zdjęciu ostatni punkt, czyli dobrzyński deptak, a w oddali widać już Golub z zamkiem na wzniesieniu

No i tyle by było z miejsc godnych uwagi w Dobrzyniu. Na zdjęciu ostatni punkt, czyli dobrzyński deptak, a w oddali widać już Golub z zamkiem na wzniesieniu

Kawałek za dobrzyńskim deptakiem znajduje się duży mostek prowadzący na golubską starówkę. Niestety zapomniałam go sfotografować.

Już z dużego mostku rozciąga się widok na zamek w całej okazałości

Już z dużego mostku rozciąga się widok na zamek w całej okazałości

Taki oto widok ukazuje, po wyjściu z wąskiej uliczki, czyli golubski rynek

Taki oto widok ukazuje, po wyjściu z wąskiej uliczki, czyli golubski rynek

Najstarszy budynek na golubskim rynku

Najstarszy budynek na golubskim rynku

Golubski Kościół fotografowany z rynku

Golubski Kościół fotografowany z rynku

I Kościół fotografowany od strony murów obronnych

I Kościół fotografowany od strony murów obronnych

Za murami obronnymi znajduje się przejście nad golubski bulwar. W ciepły dzień można zrelaksować się na ławeczce z widokiem na Drwęcę

Za murami obronnymi znajduje się przejście nad golubski bulwar. W ciepły dzień można zrelaksować się na ławeczce z widokiem na Drwęcę

Wracamy na golubski rynek. Na zdjęciu najbardziej znany hotel w Golubiu-Dobrzyniu (oczywiście oprócz tego w zamku)

Wracamy na golubski rynek. Na zdjęciu najbardziej znany hotel w Golubiu-Dobrzyniu (oczywiście oprócz tego w zamku)

Kilka minut spacerkiem i jesteśmy przy zamku. Znajduje się on na dość dużym wzniesieniu, dlatego wejście po stromych schodach na plac zamkowy jest sporym testem sprawności.

Taki oto widok gdzieś w połowie drogi z golubskiej starówki na zamek

Taki oto widok gdzieś w połowie drogi z golubskiej starówki na zamek

Tu już perełka miasta w pełnej okazałości

Tu już perełka miasta w pełnej okazałości

Oczywiście nie mogło zabraknąć armat, które rozstawione są po całym placu

Oczywiście nie mogło zabraknąć armat, które rozstawione są po całym placu

I jeszcze jedno ujęcie

I jeszcze jedno ujęcie. Tuż za metalowymi drzwiami znajduje się zamkowy dziedziniec

A tak prezentuje się dziedziniec. Po prawej stronie sklepik z pamiątkami - oczywiście nie mogło się obyć bez zakupu kolejnego magnesu na lodówkę

A tak prezentuje się dziedziniec. Po prawej stronie sklepik z pamiątkami – oczywiście nie mogło się obyć bez zakupu kolejnego magnesu na lodówkę

I ujęcie na drugą stronę

I ujęcie na drugą stronę

Będąc na placu zamkowym obowiązkowe jest wejście na punkt widokowy, z którego ujrzeć można panoramę Golubia-Dobrzynia.

Widok na Dobrzyń

Widok na Dobrzyń – jak sami widzicie z tyłu znajdują się jedynie bloki mieszkalne. Jedynym wyróżnikiem jest Kościół, o którym wspominałam wcześniej

A tutaj widok na Golub

A tutaj widok na Golub

No i to by było na tyle. Nie zachęcam, by przyjechać do Golubia-Dobrzynia na kilka dni, bo na pewno będziecie się nudzić. Jednak jednodniowa wizyta jest jak najbardziej wskazana. Jeśli więc będziecie w Toruniu lub akurat będziecie zmierzać autostradą A1 w stronę Gdańska, to zajedźcie do tego miasteczka na kilka godzin. Spacer po golubskiej starówce, odpoczynek nad Drwęcą, zwiedzanie zamku i obiad w zamkowej restauracji nie zajmą Wam wiele czasu, a mogą sprawić wiele przyjemności.

Moim zdaniem warto poznawać te mniej znane zakątki Polski. Co o tym myślicie? Macie jakieś swoje ulubione, mniej nieznane polskie miasteczka warte polecenia?

Agata Stachowska

Agata Stachowska

Pasjonatka podróży i dobrego jedzenia. Choć sercem bardziej na zachodzie, to w wyprawach zawsze towarzyszy jej radziecki cud fotografii. Uważa, że dane miejsce i kulturę warto poznać od strony kulinarnej - w końcu przez żołądek do serca.
Agata Stachowska
OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus