RPA – kraj kolorów i kontrastów

Republika Południowej Afryki – kraj, który większość Polaków kojarzy zwykle z egzotyczną parą z zespołu Die Antwoord, wuwuzelami i tym, że jest tam niebezpiecznie. Przypominamy sobie o nim przy okazji wydarzeń relacjonowanych w wiadomościach – takich jak sprawa Oscara Pistoriusa, śmierć Nelsona Mandeli czy Mistrzostwa Świata w piłce nożnej.

Miałem okazję zobaczyć część tego państwa – w skali całego kraju to niewielki fragment, choć podróż ta zajęła mi miesiąc. Abstrahując od spraw społeczno – politycznych, jedno mogę Wam powiedzieć z całą pewnością – jest to miejsce pełne przepięknych, zapierających dech w piersiach krajobrazów. Zapraszam do obejrzenia moich zdjęć – mam nadzieję, że zainspirują Was one do odwiedzenia RPA.

01

O poranku wjeżdżamy do Kapsztadu, witają nas promienie słońca.

02

Chyba najsłynniejszy krajobraz RPA – Góra Stołowa (Table Mountain / Tafelberg), widziana z Robben Island – wyspy, na której bardzo długo przebywał w więzeniu Nelson Mandela. U stóp Góry Stołowej rozciągnięty jest Kapsztad.

03

Jedziemy do góry! – czyli kolejką linową na Górę Stołową.

04

Widoki ze „szczytu” (jeśli można go tak nazwać ;)) Góry Stołowej zapierają dech w piersiach. W dole Kapsztad.

05

W RPA ludzie raczej nie narzekają na brak przestrzeni… ;) Widok z kolejki linowej.

06

Kolejne ujęcie z Kapsztadem w dole.

07

Widoków z Góry Stołowej ciąg dalszy…

08

Lion’s Head – jeden ze szczytów w Kapsztadzie.

09

Fragment Góry Stołowej, widzianej od „tylnej” strony.

10

Cape Point – znajdujący się zaraz obok Przylądka Dobrej Nadziei (w afrikaans: Kaap die Goeie Hoop)

11

Cape Point – niestety, na żadnym kierunkowskazie nie było Warszawy ;)

12

Jedne z powalających widoków na Cape Point.

13

Góra Stołowa widziana z miasteczka Gordon’s Bay, oddzielonego od Kapsztadu wodami Fałszywej Zatoki (False Bay).

14

Kolejny przepiękny widok z Cape Point…

15

…i jeszcze jeden. Widzicie domek? :)

16

Oddalamy się nieco od oceanu. Droga przez Małe Karoo (Klein Karoo) – półpustynny region RPA, mniejszy brat Wielkiego Karoo, położonego nieco dalej na północ.

17

Chmury przetaczające się nad pasmami wzgórz.

18

Człowiek napotkany na drodze pośrodku Małego Karoo. W promieniu kilkudziesięciu kilometrów nie było żadnych miejscowości, jedynie rozrzucone tu i ówdzie pojedyncze farmy – ciekawe, dokąd zmierzał…

19

Drogi przez Małe Karoo ciąg dalszy…

20

Krajobraz (pół)pustyni

21

To nadal Małe Karoo – kilkaset metrów dalej niż miejsce z poprzedniego zdjęcia a różnica dość znaczna.

22

Pierwszego dnia mojego pobytu na Karoo rozpętała się najstraszniejsza ulewa mojego życia (co za paradoks – pierwszy raz w życiu przyjeżdżam na tereny półpustynne i od razu leje deszcz i wiatr przesuwa samochody). Ale potem wyszło słońce… :)

23

Widoki z samochodu w drodze do miejscowości Knysna.

24

Kolejne pasmo górskie i kolejne przetaczające się przez nie obłoki.

25

Nie można zaprzeczyć, że RPA jest krajem wielu kolorów…

26

„Przydrożny” zagajnik eukaliptusów – tępionych w RPA, bo – odkąd tylko je tu sprowadzono – zagrażają miejscowym gatunkom drzew.

27

Jaskinie Cango Caves, niedaleko miasta Oudtshoorn.

28

Czas na zwierzęta! Bliskie spotkanie z żyrafą :)

29

Biały tygrys

30

Mała zebra z mamą

31

Walczące antylopy impala

32

Małe białe tygrysiątka przy obiedzie

33

Jeden z symboli RPA w naturalnym środowisku – antylopy springbok („The Springboks” to również narodowa drużyna RPA w rugby)

34

Jedna z odmian nektarnika – tu akurat gatunek Cinnyris afer, po angielsku Greater Double-collared Sunbird

35

Kolejny nektarnik – najprawdopodobniej to samica któregoś podgatunku (jak to często u zwierząt bywa, nie są tak barwnie upierzone jak samce)

36

Nosorożec

37

Jedyne małpy, jakie w naturze można spotkać w RPA – pawiany. Tu matka karmiąca swoje dziecko przy drodze do Kapsztadu.

38

Samiec pawiana, zapewne szukający czegoś do jedzenia lub zepsucia :)

39

W RPA jest również kilka kolonii pingwinów – jak widać, nie do końca liczących się z zasadami ;)

40

Widok na jedną ze wspomnianych kolonii pingwinów – niedaleko miejscowości Betty’s Bay.

41

Król Julian…

42

…i jego kumpel

43

Zmęczona gorącem lwica postanowiła uciąć sobie drzemkę…

44

W RPA można też podziwiać delfiny i wieloryby – niestety okres, kiedy ja tam byłem (przełom kwietnia i maja) temu nie sprzyjał.

45

Wracamy do krajobrazów. Przestrzeń, wszędzie przestrzeń…

46

Muszę przyznać, że stan dróg krajowych był dla mnie dużym (w sensie pozytywnym) zaskoczeniem!

47

Kolejna droga, kolejne góry…

48

Nie wszyscy mają tyle szczęścia, by móc mieszkać w ładnych domkach na przedmieściach kolorowych miast. W wielu krajach takie miejsca zwie się slumsami – w RPA są to townships. Rozrastają się dookoła większych miast i – co tu dużo mówić – nie sprawiają najlepszego wrażenia…

49

Kolejne ujęcie innego townshipu

50

Klify w miejscowości Knysna, gdzie klimat dużo bardziej niż w okolicach Kapsztadu przypomina Polskę.

51

Kolejny fragment klifów.

52

Na zachodnim wybrzeżu RPA między Atlantyk a góry wciśnięta jest droga, nazywana „The Atlantic Seaboard”. Każda, choćby najkrótsza podróż tą drogą gwarantuje przepiękne widoki zarówno z prawej, jak i z lewej strony ;)

53

Widok na miasteczko Gordon’s Bay

54

Kolejne ujęcie z podróży przez Atlantic Seaboard

55

Zachód słońca widziany z przylądka Hangklip – gdzie z jednego miejsca można jednocześnie podziwiać 3 latarnie morskie, a zachody słońca nad Atlantykiem można oglądać przez cały rok.

56

Niewielkie miasteczko nad oceanem podczas nieco sztormowej pogody

57

Kirstenbosch Gardens – ogromny ogród botaniczny w Kapsztadzie

58

Skąpany w słońcu las eukaliptusowy

59

Ławeczka pod drzewem w Kirstenbosch Gardens – w tle masyw Góry Stołowej

60

Fynbos – jedna z najbardziej charakterystycznych formacji roślinnych RPA

61

Srebrne drzewo (Leucadendron argenteum) – gatunek drzewa spotykany tylko w 1 miejscu na świecie – na zboczach Góry Stołowej

62

Protea – kwiat rosnący na drzewach lub krzewach (zależy od gatunku), będący symbolem narodowym RPA

63

Kuflik, zwany w RPA Bottle-brush tree, ze względu na kształt kwiatów, które przypominają… wycior do czyszczenia butelek :)

64

Na koniec – piękny kwiat hibiskusa

Jeśli macie ochotę zobaczyć więcej zdjęć z RPA – zapraszam na mój fanpage na Facebooku – PeterWindsongPhotography

Autor: Peter Windsong

OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus
  • Ania

    Wow! Zdjęcia robią wrażenia! Już się nie mogę doczekać Twojego następnego wpisu:)

  • Makarena M

    Przepiękne :) życzę jeszcze wielu wspaniałych podróży.