Shhhh… to tylko Roosevelt Island, czyli o jednym z moich ulubionych miejsc w NYC

Roosevelt Island to jedno z moich ulubionych miejsc w Nowym Jorku. Wąska, mała i zdaje się, że nieco zapomniana przez turystów wyspa, położona na East River. Cicha, spokojna i znajdująca się w bezpiecznej odległości od nowojorskiego zgiełku, szumu, huku i wycia syren.

IMG_3128

W czasie, gdy w Polsce można lepić bałwany, na Wschodnim Wybrzeżu USA ciągle istnieje możliwość łapania jesiennych promieni słonecznych. Wykorzystałam więc sobotnie słońce i i sprzyjającą aurę, by kolejny już raz znaleźć się na wspomnianej wyspie.

IMG_3043

Przy 59 ulicy i Drugiej Alei można złapać Roosevelt Island Aerial Tram, czyli bezkonkurencyjny środek transportu na wyspę. W cenie jednego przejazdu metrem (które też dojeżdża do naszego celu, a literka jego to F) doświadczysz jednej z najprzyjemniejszych 5 minutowych przejażdżek.

IMG_3064

Tak wygląda kolejka z perspektywy cementowego podłoża. Nie jest zbyt przestronna, ale też liczba osób z niej korzystających nie należy do największej. Zdecydowanie odradzam ten środek transportu osobom, które mają lęk wysokości w zaawansowanym stadium. Tych, którzy trochę naciągają ten strach przed wysokością, tylko dlatego, że liczą na jakieś męskie silne ramię, które je obejmie i utwierdzi w przekonaniu, że będzie dobrze, niech przekonają widoki, które można podziwiać w drodze na Roosevelt Island.

IMG_3047

IMG_3051

IMG_3058

A co czeka nas po opuszczeniu powietrznego tramwaju? Możliwość relaksu na 3,2 kilometrach długości i 240 metrach szerokości, bo właśnie tak mała i niepozorna jest wyspa, nazwana na cześć trzydziestego drugiego prezydenta USA – Franklina D. Roosevelta. Nie mogło więc zabraknąć jego posągu w Four Freedoms Park.

Wspomniany park zajmuje cały cypel wyspy. Gdy już znajdziesz dogodne miejsce do podziwiania wielkiej twarzy Franklina lub budynków Manhattanu, to naprawdę ciężko zmobilizować się, by ruszyć dalej, ale uwierz mi, że warto! Odradzam też korzystanie z autobusu kursującego po wyspie. Przejście 3 kilometrów nie jest wielkim wyczynem, a przy okazji mamy pewność, że nie umknie nam żaden z cennych widoków.

IMG_3074

Widok na Manhattan

IMG_3099

IMG_3141

Smallpox Hospital

Opuszczony szpital, którego początkowym zadaniem było izolowanie i leczenie zarażonych ospą. Pomimo dostępności szczepionki przeciwko ospie, Nowy Jork nękały nagłe i gwałtowne powroty tej choroby. Głównie przez przyjeżdżających, zarażonych imigrantów. Po zamknięciu szpitala, budynek został miejscem szkoleń pielęgniarek. W 1972 roku Smalpox Hospital został wpisany do Narodowego Rejestru Miejsc Historycznych.

IMG_3105

Jeszcze jeden rzut oka na szpital

Zmierzając w kierunku drugiego cypla wyspy, mijamy przyjazne „centrum”, które do złudzenia przypomina jedno z wielu centralnych miejsc spotkań w małych miasteczkach. Sklepy, kościół, poczta, szkoła. Niby nic nadzwyczajnego, ale to dość zaskakujące, by poczuć się jak w moim Pieniężnie, będąc w Nowym Jorku:)

Na drugim końcu wyspy nie ma co prawda garnka złota, ale widok też cieszy oko.

IMG_3423

Latarnia morska

Wracając do cywilizacji, zdecydowałam się na przejście drugą stroną wyspy i pomimo, że widoki zupełnie nie robiły wrażenia, to jest jedno zdjęcie, którym chcę się z Wami podzielić.

IMG_3134

Jeśli wiecie, jak leczyć uzależnienie od coca-coli to czekam na porady:)

Wybierając się do Nowego Jorku, rozpatrzcie opcję krótkiej wizyty na Roosevelt Island. Chociażby po to, by odetchnąć od miejskiego zgiełku, którego będziecie mieli po dziurki w nosie po kilku pierwszych godzinach zwiedzania. Wyspa to idealne miejsce dla samotnych rozmyślań, romantycznych spacerów, jak i niedzielnego grillowania z rodziną lub przyjaciółmi, dzięki specjalnie wyznaczonym do tego miejscom.

Aneta Ruszczyńska

Aneta Ruszczyńska

Zawsze służy dobrą radą i potrafi rozbawić każdego do łez. Choć jej sercu bliższa jest Europa Wschodnia, a podróżując po Ukrainie czuła się jak w domu, to od 1,5 roku mieszka w USA - obecnie w Nowym Jorku. Korzystając z tego nie marnuje żadnej okazji, by poznawać Stany kawałek po kawałku. Na stronie więc przybliży nam życie za Oceanem i pochwali się tym, co udało jej się do tej pory zwiedzić.
Aneta Ruszczyńska
OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus
  • Ola

    Super :-) Byłam już trzy razy w NJ i zawsze jest co do zwiedzania. Roosevelt Island dopisałam do listy miejsc w NJ do zobaczenia :-)