Statua Wolności na dwa sposoby

Statue Of Liberty (Statua Wolności) zlokalizowana jest na wyspie Liberty Island. Zaprojektowana została przez  F. A. Bartholdiego i przekazana ludności amerykańskiej  w 1886r. jako prezent od Francuzów. Statua jest ucieleśnieniem rzymskiej bogini wolności z pochodnią w prawej ręce i tablicą z datą ogłoszenia Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych, w lewej. U jej stóp leży przerwany łańcuch.

Istnieje wiele legend i bajek o tej wysokiej, bo prawie 100m. Pani i wcale nie podważam ich prawdziwości. Być może prawdą jest, że jej twórca chciał początkowo umieścić statuę w Egipcie, ale ze względu na zbyt wysokie koszty pomysł się tam nie przyjął. Być może prawdą jest, że 200 mężczyzn pracowało nad budową posągu 7 dni w tygodniu, nieustannie przez 9lat. Jeżeli natomiast prawdą jest, że twarz posągu wzorowana jest na rysach twarzy matki Bartholdiego a ciało miało być odzwierciedleniem ciała jego kochanki to cieszę się, że nigdy nie poznam tego człowieka.

Statua w pełnej okazałości

Statua w pełnej okazałości

Jakąkolwiek prawdę dotyczącą Statuy Wolności przyjmujesz za swoją, ciężko będzie zaprzeczyć, że obok Time Square to ikona Nowego Jorku i element, bez którego widok na Manhattan jest niepełny.

Widok bez Statuy

Widok bez Statuy

Widok ze Statuą

Widok ze Statuą

Są dwa sposoby na wypełnienie turystycznego obowiązku, jakim jest zdjęcie Statuy Wolności do albumu rodzinnego. Pierwszy jest droższy i wiąże się z przeszukiwaniem bagażu przez ochronę. Drugi jest darmowy, ale bez szans na spacer po Liberty Island.  Cokolwiek zdecydujesz, musisz dostać się na przystanek metra „South Ferry” i tu, w zależności od zawartości portfela i stosunku do Statuy, wybierasz:

– opcja 1 – rejs statkiem wycieczkowym (ok.20$), czekanie w długiej kolejce ze zniecierpliwionymi turystami, prześwietlenie zawartości torby i osobiste przeszukanie,

– opcja 2 – rejs „pomarańczową bestią” na Staten Island, brak kolejki, zdenerwowanych i denerwujących turystów, kwestie bezpieczeństwa zaczynają się i kończą na przejście przez bramki.

Wspomniana "pomarańczowa bestia"

Wspomniana „pomarańczowa bestia”

Widok z pokładu promu na Staten Island. Widać również wspomniany wcześniej statek wycieczkowy.

Widok z pokładu promu na Staten Island. Widać również wspomniany wcześniej statek wycieczkowy.

Doświadczyłam dwóch opcji i jeżeli nie interesuje Cię muzealna część wyprawy oraz zdjęcie, na którym widać mniej więcej tyle…

st5

Tak, to ja ;D

…wybierz opcję na zdjęcie Statuy zrobione  z daleka i skorzystaj z darmowej wyprawy na najdziwniejszą wyspę, którą regularny turysta zbywa milczeniem.

Aneta Ruszczyńska

Aneta Ruszczyńska

Zawsze służy dobrą radą i potrafi rozbawić każdego do łez. Choć jej sercu bliższa jest Europa Wschodnia, a podróżując po Ukrainie czuła się jak w domu, to od 1,5 roku mieszka w USA - obecnie w Nowym Jorku. Korzystając z tego nie marnuje żadnej okazji, by poznawać Stany kawałek po kawałku. Na stronie więc przybliży nam życie za Oceanem i pochwali się tym, co udało jej się do tej pory zwiedzić.
Aneta Ruszczyńska
OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus