Wakacje na własną rękę, czy z biurem podróży?

Chociaż apogeum wyjazdów urlopowych osiągnęliśmy gdzieś na przełomie lipca i sierpnia, to wielu z nas planuje swoje urlopy w zbliżającym się wielkimi krokami wrześniu. Przede wszystkim dlatego, że południowa Europa ciągle kusi piękną pogodą, wszystkie miasta odżywają po zmasowanych atakach turystów, ceny lotów spadają, a biura podróży kokietują ofertami, z których aż żal nie skorzystać. Czy na pewno? Czy wyjazd z biurem podróży to dobry pomysł?

Wakacje- z biurem podróży, czy na własną rękę?

Czy lepiej jechać na wakacje z biurem podróży?

Na to pytanie zdaje się nie być jednej poprawnej odpowiedzi. Wszystko dlatego, że ludzie na wakacjach oczekują różnych rzeczy:

  • Chcę ciszy, spokoju i bliskości natury. Chcę być sam, wyłączyć komputer, wyrzucić telefon!
  • Chcę spędzić czas z rodziną i dziećmi. Tak niewiele mamy go w ciągu roku!
  • Chcę mnóstwo imprez i egzotycznych kochanek. Jak się bawić to bez gaci.
  • Chcę poznać historię i kulturę tego regionu. Szczególnie interesują mnie budynki sakralne średniowiecza.
  • Chcę bawić się z przyjaciółmi. W końcu wszyscy mamy wolne!
  • Chcę poznać miłość swojego życia. A gdzie może być romantyczniej niż na wakacjach?
  • Chcę spędzić te wakacje aktywnie – surfing, kite, no a przynajmniej stand up paddle!
  • Chcę gdzieś jechać, ale nie wiem gdzie. Niby tyle programów w tej telewizji, a oglądać nie ma co!
  • Chcę zrobić remont domu. Urlop to najlepszy czas na tynkowanie, tapetowanie, czy zdjęcie boazerii.
  • Chcę coś zobaczyć, ale nie wiem co. Sąsiad był na Kanarach. Mówił, że ładnie.
  • Chcę poznać jakiś kraj, ale nie wiem, po co. Może Włochy, od zawsze lubię pizze.
  • Chcę zwiedzić jakiś kraj, ale się boję. Ataku terrorystycznego, kradzieży, porwania, zatrucia pokarmowego.

Żeby dobrze bawić się na wakacjach z biurem podróży, musimy zaklasyfikować się do którejś z grup turystów (numer 9 i 12 odpada z gry) i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy biuro podróży da mi to, czego oczekuję. Biura mają szeroką ofertę wyjazdów – od wakacji all inclusive (dla przeciwników tego typu wyjazdów – all excuse me), przez wycieczki objazdowe, survivalowe wyjazdy wakacyjne, aż po aktywne i alternatywne wyjazdy

All inclusive

Bardzo sceptycznie podchodziłam do wyjazdów all inclusive i pomimo, że dalej na takim nie byłam i w najbliższym czasie się nie wybieram, to potrafię zrozumieć ludzi, którzy decydują się na takie wakacje. Chcą leżenia i relaksu. A że „zapłacone, trzeba zjeść” to przecież sobie nie odmówią.

PLUSY

  • nie tracimy czasu na wyszukanie najtańszych połączeń
  • nie martwimy się cenami hotelu, ani jego rezerwacją
  • poza przetransportowaniem swojej osoby wraz z bagażem do autobusu lub samolotu, nie musimy martwić się o dojazdy/ przejazdy/ objazdy

MINUSY

  • Imprezy mogą okazać się słabe, a kochanki niechętne lub mało egzotyczne.
  • Ilość singielek w hotelu może być nieproporcjonalna do ilości singli na leżakach.
  • W telewizji nie ma polskich kanałów.
  • Lokalna kuchnia nie smakuje tak bardzo, jak sugerowała wyobraźnia podczas programów Makłowicza.
  • Hotel w którymś aspekcie na pewno nie spełni wymagań. Nie za to przecież płaciłeś!
  • Ilość dzieci pluskających się w basenie może przyprawiać o ból głowy.
  • Jest nudno.

Wycieczka objazdowa

Wycieczka objazdowa to ten rodzaj wycieczki, na który udało mi się wybrać z biurem podróży. Zdecydowałam się na ten wyjazd, przede wszystkim ze względu na moją przyjaciółkę, która pracuje jako pilot dla jednego z największych biur podróży w Polsce. Zabrała mnie ze sobą do Szwajcarii, pokazując przy tym, jak wygląda praca pilota od kuchni. A co do samej wycieczki – czy taka wycieczka da się lubić? Oczywiście! Ale tylko wtedy, gdy ma się zaangażowanego pilota z wielką wiedzą!

PLUSY

  • Dobry pilot opowie nam historie związane nie tylko z krajem, do którego zmierzamy, ale też o tych, przez które jedynie przejeżdżamy.
  • Poznamy najważniejsze zabytki i historie odwiedzanych miejsc.
  • Spróbujemy lokalnych dań w sprawdzonych restauracjach.
  • Poznamy wiele nowych osób (a może nawet miłość życia).
  • Nie musimy wyszukiwać miejsc wartych odwiedzenia, ponieważ zrobił to za nas ktoś, kto ułożył program wycieczki.
  • Opłacone ubezpieczenie.
  • Pomoc pilota w każdej sprawie, w szczególności przy nieznajomości języka.

MINUSY

  • Niedoświadczony pilot nie przekaże nam wiedzy o miejscu, do którego jedziemy.
  • Program jest napięty i prawie nie ma czasu wolnego.
  • Ciągły pośpiech, brak czasu na chłonięcie klimatu miejsca, w którym jesteśmy.
  • Dokwaterowania do pokoju z obcą osobą w przypadku podróżowania solo (często może być traktowane jako plus takiego wyjazdu). Oczywiście można dopłacić i dostać pokój jednoosobowy.
  • Wiele atrakcji i wycieczek jest fakultatywnych. Często zapominamy dodać to do wakacyjnego budżetu.
  • Trafiamy na grupę narzekających Januszy i sfrustrowanych Grażyn.

Wycieczka survivalowa

Wycieczki survivalowe, aktywne i alternatywne organizowane przez biura podróży, zdają się kusić z kilku powodów.

PLUSY

  • Przyciągają ludzi, których łączy ta sama pasja.
  • Pozwalają na aktywny wypoczynek.
  • Dają szansę na poznanie siebie i walkę ze swoimi słabościami.
  • Zapewniają prawdziwą przygodę.

MINUSY

  • Wysoka cena.

Czy wyjazdy organizowane na własną rękę się opłacają?

Z reguły wyjazdy tego typu są tańsze niż te organizowane przez biura podróży, więc można powiedzieć, że się opłacają. Kosztują nas jednak dużo więcej czasu, a niejednokrotnie i nerwów. Gdy znajdziemy tani lot do Włoch, musimy pamiętać jeszcze o transferach z i na lotnisko, musimy znaleźć nocleg, wykupić ubezpieczenie, a przede wszystkim zaplanować zwiedzanie. Gdy nie znamy języka, musimy przestudiować podstawowe zwroty, zainstalować translator i liczyć, że jakoś się dogadamy.

Wyjazdy zorganizowane samodzielnie smakują lepiejAle… Ja nie znam nic lepszego od bycia organizatorem swoich wyjazdów! Gdy masz ochotę na bliskość natury, zostajesz dzień dłużej nad jeziorem w lesie. Spędzasz czas z rodziną, wybierając atrakcje dostosowane do wieku dzieci i zainteresowań żony. Poznajesz lokalsów, więc trafiasz na imprezy, jakich nie oferuje żaden hotel. Szukasz informacji przed wyjazdem, znajdujesz inspiracje na blogach podróżniczych, przeglądasz przewodniki, by jak najlepiej poznać historię i kulturę odwiedzanego miejsca. Jesteś z przyjaciółmi, więc dzielicie koszty paliwa, wymieniacie się umiejętnościami, robicie szalone rzeczy i cieszycie wolnością wyboru, jaką daje wyjazd organizowany samodzielnie.

Można ten wyjazd przeżyć aktywnie, leniwie. Taniej, drożej. Lepiej, gorzej, ale najważniejsze, że po swojemu!

Aneta Ruszczyńska

Aneta Ruszczyńska

Zawsze służy dobrą radą i potrafi rozbawić każdego do łez. Choć jej sercu bliższa jest Europa Wschodnia, a podróżując po Ukrainie czuła się jak w domu, to od 1,5 roku mieszka w USA - obecnie w Nowym Jorku. Korzystając z tego nie marnuje żadnej okazji, by poznawać Stany kawałek po kawałku. Na stronie więc przybliży nam życie za Oceanem i pochwali się tym, co udało jej się do tej pory zwiedzić.
Aneta Ruszczyńska
OBSERWUJ NAS Facebookinstagram
UDOSTĘPNIJ Facebooktwittergoogle_plus